17:27

Lubię taki stan, czas i miejsce

gdy sobie coś wymyślę idę i dostaję to.Oczywiście w ulubionym sklepie
W trakcie zmian w kuchni spowodowanymi przestawieniem kredensu musiałam trochę to i owo dokupić ale ciągle to nie było to.Nie miałam możliwości wyeksponowania niebieskich naczyń a dodatkowo "coś mi nie leżało.Potrzebowałam półki i pojechaliśmy z mężem do sklepu.I była jakby na mnie czekała.Mąż tradycyjnie się potargował i utargował :). Ciężka masywna ,wręcz idealna do moich wyobrażeń.Zdjęłam niewielką półkę z wiszącymi kubkami i wczoraj panowie powiesili taką.
znalazło się miejsce na zegar i niedługo będzie jeszcze coś pod niego:)
porcelana sobie stoi

lampka się świeci-miło będzie posiedzieć przy stole

i zdjęcie tak na szybko-sorki za butle z gazem ale gaz się skończył i trzeba wymienić

teraz mogę powiedzieć ,że ta strona kuchni jest już skończona.
I jeszcze jedno-nie sądziłam,że kupno klosza ,abażura w normalnym sklepie graniczy z cudem.W starociach nie było i kupiłam nie taki jak  chciałam w normalnym sklepie .Jakby producenci zapomnieli,ze jednak od czasu do czasu trzeba sobie zmienić

Za to szukając abażury trafiłam na włoskie cynowe dzbanki z sygnaturą Peltrato 95%.Wzięłam dwa, ten mniejszy dla córki.

niestety kupowałam sama i nic nie utargowałam:)

Jeżeli dodać pół dnia na plotkach u koleżanki to uważam tydzień za udany






9 komentarzy:

  1. No i zrobiło się przytulnie. Ekstra ta półka, szczególnie podoba mi się, że jest miejsce na lampkę. Zrobił się bardzo przytulny kącik. Dzbanuszki też boskie. Nie wiem jak Ty to robisz, że wynajdujesz takie cudeńka. Ja zdecydowanie za mało chodzę po sklepach, ale to z braku czasu. Targować też się nie umiem...Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo,to są przypadki.Gdzieś w zakamarkach głowy mam obrazy i jak zobaczę coś to się wyświetlają

      Usuń
  2. Masz chyba jakiś siódmy (szczęśliwy) zmysł do tych skarbów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OLQA-tak jak pisałam u Ewy,odrobina szczęścia i "coś" w sklepie

      Usuń
  3. Męża masz na medal targuje i targuje...świetna ta półka i wszystko wygląda jak należy!!!Uroczo!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy swój system-on targuje a ja jak widzę,że już daję znak i odpuszcza.Najczęściej się udaje.Na cenę wielkiego stojącego zegara facet nie chciał się zgodzić więc odpuścił [rozmowa telef.] za 15 minut gość oddzwonił i zgodził się na proponowaną cenę.Zazwyczaj spotykają się w połowie drogi:)Ja nie potrafię:(

      Usuń
  4. Zaczynam rozumieć Twoją strategię: najpierw dużo porcelany, potem masywne półki - ma to sens;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm...podsunęłaś mi wspaniałą myśl

      Usuń
  5. Olu cudowna kuchnia i w kobaltowym, i w szarościach <3 Ja też nie potrafię już robić zakupów w 'normalnym' sklepie ...obrus bajeczny !
    Pozdrawiam !!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger