22:10

Na trzy łyki...

W związku z dolegliwościami żołądkowymi nie powinnam pić w nadmiernej ilości kawy.Pewnie nie muszę pić codziennie ale lubię.Jak moi panowie wyjeżdżają rano to lubię sobie w spokoju zaparzyć,usiąść przed komputerem i popijać.Potem cierpiałam ale odkryłam ,że jak piję niewielkie ilości za to częściej to jest dobrze.I z pomocą przyszły mi małe filiżanki - takie na dwa,trzy łyki.Kiedyś dawno temu mąż kupił mi malutki serwis Iwony z Chodzieży który służył  jako dekoracja a teraz go wykorzystuję.Potem doszły te poniżej.
Pewnie jak się wszystko w środku uspokoi to wrócę do normalnych,a może nie ...





i tak połączyłam przyjemne z ...zdrowotnym :)

a to już przyjemność wizualna- długi szydełkowy bieżnik.Oczywiście wyszperany :)Zdjęcie na szybko bo wymaga wykrochmalenia

i kolejne dwie zakazane rzeczy :(

ale i te sobie dawkuję ot,takie trzy "gryzy" :)

9 komentarzy:

  1. Ja też tak lubię,bo kawa powoduje u mnie palpitacje serca, a łyczek - dosłownie - robi dobrze - mam takie maluciupkie i z tego sobie dumnie popijam raz na jakiś czas, bo jednak kofeina to nie dla mnie;)
    Twoje skarby są zachwycające!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli sobie dawkujemy przyjemność:)

      Usuń
  2. Ja jak na razie kawę mogę pić ,ale do 14-stej.Potem mam problemy z zaśnięciem.Piję kawę rozpuszczalną,ale nie gardzę ,,fusiastą,,na która siemusze przezucac co jakiś czas.Picie tej samej kawy powoduje u mnie gorycz w ustach,więc co jakiś zcas zmieniam.Kawt z ay=utomatu czy stacji cpn to dla mnie jak cukierek dla dziecka,Jestem maniaczką tych kaw i spokojnie nie przejde obokPo prostu muszę chwycić ten kubek papierowy hihiUwielbiam moccę i espresso ze śmietanką.Z takich pięknych filiżanek o dziwo bardziej smakuje mi herbata niż kawa.W takich filiżankach wydobywa się cały bukiet.Ciekawe dlaczego...PESTKA@

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aldona-problemów z snem po kawie nie mam wogóle nie mam problemów ze spaniem.Natomiast z kawą eksperymentuję i przez te eksperymenty mam różne ekspresy i naczynka.Fusiastej nie piję mam wrażenie,że jest taka gęsta.
      Jadąc na Śląsk kupowaliśmy tez w stacjach na Orlenie kawę i na 2 to miałam wrażenie,że piję krem natomiast z jednej nie dało się pić.Albo przesyt albo zła kawa.
      Nie lubię kawy i herbaty ze szklanek albo grubych kubków.Musi być delikatna porcelana i dlatego ciągle mi ich mało.
      Pytasz czemu herbata taka dobra z filiżanek-pewnie porcelana wydobywa to coś.Idę sobie zrobić ...herbatkę:)

      Usuń
  3. O matko, aż strach się przyznać ile kaw wypijam dziennie !
    W takich filiżankach każda mi smakuje. Z taką zagryzką, miodzio.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario,czasami jest tak,ze pije kilka dziennie i nie czuję ,że jest coś nie tak a czasami 1 łyk i wylewam.
      Ale lubię tzw.celebrację kawową

      Usuń
  4. też jestem kawomaniaczką:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Filiżanki - marzenie. Śliczne są, a bieżnik jest bajeczny. Bardzo lubię takie duże serwety;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger