10:00

Lekka,łatwa i przyjemna


Po książkach Kalicińskiej o Rozlewisku spodziewałam się podobnych emocji.Były ale mniejsze.Owszem lektura przyjemna idealna na przeziębione niedzielne popołudnie ale .....postać głównej bohaterki mdła.Zosia trzydziestoletnia kobieta -panienka z dobrego domu zdumiewa swoją naiwnością,bezradnością .No ale zakładając,że akcja dzieje się w Różanach -dworku  nie mogło być inaczej.Taki standard jak w powieściach Kraszewskiego.
W drugiej części Wiosna w Różanach  akcja dzieje się w Krakowie -i tą część czyta się lepiej.
Jest w niej wiara,że istnieje przyjażń, że po miłości nieszczęśliwej może przyjść ta prawdziwa .Że istnieją jeszcze gdzieś stare pamiętniki przenoszące nas w inne czasy i,że warto przechowywać stare przepisy .
I pomimo swoich niedociągnięć jest to miła lektura.Przyznaję,że kupiłam pierwszą część zaintrygowana ...okładką czego nie powinno się robić bo jeżeli książka jest wartościowa
 to poznam ją po tym, gdy otworzę na wybranej przez siebie strony i zaciekawi mnie jej fragment.
Widocznie trafiłam na odpowiedni fragment .I jeżeli się chce odpocząć od codzienności dostarczanej nam przez media to warto po nią sięgnąć.I dodam,że ja bardzo lubię takie klimaty:)

4 komentarze:

  1. Olu, przepiękne są twoje kredensy. Wypełnione cudowną porcelaną i bibelotami z przeszłości.
    Dom z duszą i charakterem.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię takie klimaty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba dlatego,że podświadomie tęsknimy do takich miejsc

      Usuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger