19:54

Czy ze mną jest coś nie tak....

czy to tylko przesyt ?
Dawno,dawno temu w czasach których większość nie pamięta święta to był okres "polowań",
Na jedzenie,na prezenty na szynkę na pomarańcze no i na karpia.Czasy w których w święta był prawie zawsze śnieg i to był jedyny plus tamtych czasów.W sklepach
były okazje" a kolorowe święta mogliśmy oglądać w przemycanych czasopismach i po cichutku wzdychać.Ale byliśmy pomysłowi,robiliśmy sami długie łańcuchy z kolorowego papieru,wycinaliśmy z gazet szopki i robiliśmy śnieg z waty.I tak własnymi rękami przygotowane ,na nogach wystane lepiej smakowało i to było święto.Potem zaszły zmiany, lepszy czas i na bazarach zaczęły pojawiać się ozdoby kolorowe-jeszcze nie chińszczyzna ale przywożone z "zachodu" .Zachwyceni kupowaliśmy i czuliśmy się już jak ci których oglądaliśmy w gazetach.Radośni,kolorowi.
Zakupy na święta robiło się w jeden dzień -wystarczyła kartka ze spisem.I to było fajne i jest fajne ale.....wolimy sami robić mięsa,kiełbasy,szynki chociażby dlatego ,że to święto.Biała kiełbasa jest dostępna bez przerwy i już tak nie smakuje jak dawniej ale nie o jedzeniu chciałam.....
Mamy już sporo kolorowych świątecznych gadżetów ale rynek zalewa brzydko pachnąca "chińszczyzna" i chcemy już czegoś innego.Bardziej wyrafinowanego a w tym pomagają nam sklepy typu np.Home&You.I na początku jesteśmy zachwyceni i kupujemy kolejne "durnostojki" tematyczne i ustawiamy je w domu ciesząc się jak dzieci.Szafy się zapełniają i przychodzi kolejny rok i czekamy co też będzie w tym roku w sklepie.No i idziemy i nie zawodzimy się.Jest kolorowo, bardzo kolorowo tylko brać i wybierać .Bajka...i chodzimy między półkami biorąc każdy przedmiot do ręki i ....po namyśle odstawiamy.Bo ile można mieć miseczek z mikołajem ile można mieć świeczników itd,itd.....I żeby nie wyjść z pustymi rękami kupujesz coś bo przecież trzeba bo to święta idą bo to radość i czekanie
i nagle uświadamiamy sobie,że nic nie musimy.Nie musimy tylko dlatego,że jest czas i są.Tak miałam dzisiaj,specjalnie pojechałam żeby zobaczyć i wyszłam z 3 aniołami  tylko dlatego,że mam do nich słabość i są ponadczasowe.Gdyby nie one nic bym nie kupiła.Nie było nic na widok czego zabiłoby mi serce.
W domu przeglądam blogi   i widzę,że rękodzieło oraz samodzielnie przygotowane ozdoby są znacznie bardzie "osobiste" niż te kupowane w sklepie.Nie znaczy to ,że nie podoba mi się to co jest w sklepach.Są to rzeczy bardzo ładne i z roku na rok coraz ładniejsze  na pewno będę sobie kupować ale już bez tego,że "muszę".I jestem zadowolona,że dożyłam czasu,że "nic nie muszę"

No i tak się zastanawiam "czy ze mną jest coś nie tak ?" 

Ale nadal jestem niereformowalna jak widzę..kolejnego Łomonosowa.Pan na rynku wystawił kolejny komplet i dodał talerzyk.Cena jak poprzednio więc się nie zastanawiałam


i musiałam przeorganizować witrynkę
Diana-wielki nowofunland ale nie tak wielki jak byśmy chcieli.I dobrze bo zaczął się okres zmiany sierści.Kto ma to wie jak to wygląda.Nie bardzo lubi się czesać ale i tak jest kochana.Uchwyciłam moment jak leży na tarasie a obok niej wróbelek zjada jej chrupki.Zero reakcji

i jak już musi to niech zrzuca tą sierść.Nawet w domu chociażby za taki widok :)
Miłej Niedzieli Życzę




15 komentarzy:

  1. jakie piękne rzeczy niestety zbyt delikatne do mojego domu z 13 kotami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście a może nieszczęście nie mam kotów.Chociaż bardzo bym chciała.Za blisko ulicy:(

      Usuń
  2. Ja niedawno tak sobie podobnie myslałam jak Ty dzisiaj...oglądam blogi,gazetki, reklamy i tak bym chciała kupić cosik na święta-jakieś nowe bombeczki czy świetniczki...ale z drugiej strony...przecież mam tego sporo..i co? kolejne pudło ze świątecznymi dekoracjami pojawi się na strychu? A przecież nie muszę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aagaa-no właśnie.Robiłam reorganizację komód i aż zdziwiłam się ile tego jest.Nieużywanych i zapomnianych.Chyba pójdę np.w jedno ale sensowne

      Usuń
  3. So beautiful things, angels are very cutes.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aszko! Wszystko z Tobą OK. Po zachłyśnięciu się ty, że jest coraz uważniej i z większą starannością wybieram co kupuję. I coraz więcej robię sama.
    Gartuluję powiększenie kolekcji Łomonosaowa.
    Głaski dla Dianki. Dawno jej tu nie było i już miałam się upominać ;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo-hanah - niestety sama robić nie bardzo mogę ale to co zrobiłam kiedyś czyt.aniołki na szydełku mam do dzisiaj.
      Łomonosow-zawsze chciałam mieć "coś" z kolekcji
      Diana oj jak ona lubi być głaskana.Dziękuje

      Usuń
  5. Teraz zakup można poprzedzić namysłem, kiedyś kupowało się, bo jutro może nie być. " Drobna" różnica. A Twój Łomonosow - śliczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokrzywka-dokładnie.Ale to normalne po tamtych siermiężnych latach

      Usuń
  6. Wszystko z Toba ok. Mam to samo. Ogladam ,cieszę oczy i dochodzę do wniosku ,że na co mi to wszystko jak równie ładne mam w domu. W ubiegłym roku powiesiłam tylko połowę ozdóbek na choinkę.Za to z porcelaną szalejesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszko- oglądać zawsze można :)
      Porcelana bardziej użytkowa niż "durnostojki" i dlatego teraz mi do niej bliżej

      Usuń
  7. I tak ogólnie - nie jest ze mną żle.
    Pozdrawiam i dziękuję za komentarze

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj Aszko.To ja...PESTKA@ Obejrzałam Twój zakątek.Pieknie tu u Ciebie i...tak jak lubię.Co do ,,durnostojek,, i innych gadżetów...ja już też nic nie muszę...absolutnie NIC i to jest piękne,ale wiesz dlaczego,,nie muszę,,?Bo tak jak Ty mam dom w starym stylu z babcinymi gadżetami,z takimi co mają duszę i zupełnie nie potrzebuję niczego nowego.Moja Babunia rzadko kupowała cokolwiek,bo nie było pieniędzy ,albo w sklepach ,albo to co było sie nie psuło i dla tego mamy te antyki,starocie,tą duszę w starej filiżance,ciepło w haftowanej podusi i miłość w starej fotografii.Pozdrawiam Cię z całego serduszka.Będę zaglądać do Ciebie....Aldona

    OdpowiedzUsuń
  9. Aldonka,witaj!!!tak się cieszę,że tu trafiłaś.W tamtym miejscu tak doskonale się rozumiałyśmy bo nadawałyśmy na tych samych falach a swoim wpisem to potwierdziłaś.
    Cieszę się ,że będę mogła mieć recenzenta w Twojej osobie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger