11:28

5 x 5 = 25 a nie 40

Matematyka na tym poziomie jest prosta ale niestety nie dla mnie.Za 5 rzeczy kupionych po 5 zł zaproponowano mi 40 zł i ja....nie blondynka a lekko siwawa zapłaciłam.Podejrzewam,że pani też była skołowacona drobiazgami przynoszonymi  do siatki.I nie chodzi o 15 zł ale o fakt,że niestety nie było przy mnie męża a on liczy szybciej niż panie na kasach w sklepach.
Otóż byłam w Rzeżni jako oczywiście kupująca i oglądająca.Pogoda dopisała  , ludzi tłum, stoisk dużo ale sporo z warzywami,ciuchami i proszkami.Chodziłam sobie,ogladałam ,dotykałam,odkładałam.I niestety bardzo,bardzo żałuję jednej rzeczy której nie kupiłam a mój żal spotęgowało Allegro i podobna rzecz w dużo,dużo wyższej cenie.No cóż...przeboleję.Chyba
Kupiłam piękny dzbanek [ a jakże] bo był mi niezbędny [a jakże] do tego komplet śniadaniowy [kolejny] potem okazało się,ze pasuje mi do innych okazjonalnie kupionych i koniecznie niezbędnych drobiazgów :)
dzbanek był bardzo brudny ale proszek do zmywarki załatwił szybko wieloletni osad.
Kiedyś pisałam o nadziei-,że powoli dokupię talerze.I dokupiłam kilka brakujących
Potem zobaczyłam to
ze szwedzkiej Svenska teen -z uszkodzonym uszkiem [mąż obiecał naprawić].Nie wiem do czego służył czy jako kufel czy jako cukierniczka,bo ja zamierzam tak ją wykorzystać.Inicjały na wieczku mogą być datą np.ślubu kogoś.Interpretacja dowolna.....
i tak sobie z misą wygląda
maciupeńka łyżeczka już tak przy okazji za grosze.Pasuje do pojemniczka na sól [kolejny niezbędnik]
Jeżeli do tego dodać zakupy w Makro ,lekkie pobłądzenie po Poznaniu i potem dobry obiad to uważam niedzielę za udaną.
A wczoraj w Pepco-już tak światecznie-zakupowo
lampioniki .Widywałam je na blogach po  świętach a teraz się pokazały.I kupiłam kilka

Od razu świąteczniej się zrobiło bo za oknem brrrrrrrrrrrrr





14 komentarzy:

  1. Hej, ja też byłam w makro w niedzielę po południu - może się minęłyśmy!!! Musimy się jakoś oznakować następnym razem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat jest mały.Hmmm,może jakaś gazeta:)

      Usuń
  2. Piękne rzeczy znalazłaś w Rzeźni. Cukiernica z inicjałami fantastyczna.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak to jest-jest dużo i nie wiesz co ...chcesz

      Usuń
  3. Naprawdę świetne rzeczy upolowałas...dzbanek szczególnie mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzbanek jest świetny ale chyba nie miał :brania bo był strasznie brudny.Umyty pokazał ,że warto było

      Usuń
  4. Za takie zdobycze i 40 to niedużo:-))) Bardzo udane łowy!
    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu,wiem,ze wydałam niewiele ale mogłam ...mniej

      Usuń
  5. Gratuluje udanych zakupow.Potwierdzam osobiscie,ze zgadza sie z prawda stwierdzenie,ze wszystko jest calkowicie i niezaprzeczalnie niezbedne.Sama tez tak mam i choc czasem sie zloszcze na siebie po co mi to wszystko to kiedy przychodzi moment przyjecia okreslonej liczby gosci i okazuje sie,ze wszystko niezbedne sie ma pod reka to wtedy mozna byc wdziecznym swemu wlasnemu zbieractwu.Polecam Pani zajrzec na blog-Nancy s Daily Dish,a jest na co popatrzec.Podziwiam Pani wytrwalosc .Ketrzynianka pozdrawia serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ketrzynianko,miło,że zajrzałaś.Z tymi niezbędnikami to prawda.Wszystko się przydało i nie musiałam co chwilę myć.Jak ja lubię zbierać.....
      Byłam na polecanej stronce i wpadłam widząc ile jeszcze przedemną

      Usuń
  6. haha niezła to twoja matematyka...ale z drugiej strony same skarby Ci sie trafiły!!!!:)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. aga.też się cieszę.Zauważyłam,ze łatwiej mi sie już kupuje bo wiem co szukać

    OdpowiedzUsuń
  8. Aszko, jak ja cię świetnie rozumiem. Dom cały zawalony skorupami, a ja nadal kupuję i kupuję :-)
    Nie martw się. Te zdobycze są warte tej ceny. Dzisiaj współczesny bublowaty dzbanek kosztuje sporo więcej. Cudna cynowa cukiernica.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. Mario,polałaś miód na moje serce

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger