20:04

Szewski poniedziałek

Tak mówią i coś w tym jest.....
Kolejne "malowanki"
Kupiłam kiedyś taką amforę-wielka,ciężka i o "pięknym" kolorze musztardy


 nie mogłam na nią patrzeć.Wczoraj pomalowałam i zastanawiam się co z nią dalej zrobić

chyba   świecznik będzie inspiracją

Hortensje -pościnałam,ususzyłam i "upycham" gdzie się da


kiedyś zrobiłam sobie z trzech talerzy Villeroy&Boch  paterę ale nie podobała mi się bo była  nieproporcjonalna .Dzisiaj odjęłam jeden talerz i chyba osiągnęłam stan względnego zadowolenia

Po południu pojechałam do miasta i mając chwilę wolnego weszłam do "ulubionego " sklepu.Nie mieli nic nowego ale moją uwagę zwróciły sztućce.Kiedyś wyciągnęłam wielki widelec do mięsa i myślałam,że już nic nie będzie.Ale było..Po 1 zł za szt.I wiem dlaczego nikt tego nie brał.Były bardzo"zaśniedziałe",aż czarne-podejrzewam,że leżały gdzieś latami.
To pierwszy z nich już doczyszczony-


I uwierzcie,był czarny")

I  anielica w domku i z hortensją
I nieważne jak dzień się zaczyna,ważne jak się kończy

1 komentarz:

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger