17:30

Tak to leciało....

"Wszyscy maja szyszki mam i ja"
Długo opierałam się przed tym elementem dekoracyjnym aż wpadł mi "w oczy"a,że facet chciał parę złoty to kupiłam.Trochę ten kolor mi nie pasował ale mam trochę drobiazgów mosiężnych więc jakoś się wpasował.W malowaniu i zmienianiu nie jestem jeszcze biegła więc musi tak zostać.Jak nabiorę wprawy to na pewno kolor zmienię.Nie chce więcej mosiężnych drobiazgów.Podstawę miałam a klosz to zupełnie inny temat.
Kolejne widelce - po 1 zł udało mi się kupić
Dzisiaj pojechałam na nasz Pchli Targ- nie spodziewałam się rewelacji ale trochę stoisk było.Ale nic z tego co chciałam.Jedynie za złotówkę kupiłam taki mały talerzyk-podstawkę.Pasuje do klosika od cytryny  i jako podkładka.I znowu mam cel-dokupić więcej bo bardzo odpowiadają mi jako podkładki





Złamała mi się gałąż od róży Amelia Reinassance.Płatki zaczynaja opadać ,przykry widok ale....
mam tu wszystko co lubię-różę z jej zapachem,perły i zapach który ostatnio mnie zauroczył.

3 komentarze:

  1. Jak czytam ile płacisz za takie cudeńka, to mam wrażenie, że żyję na zupełnie innej planecie... Rzadko chodzę na pchli, bo bez 100 zł w kieszeni nie ma się tam po co wybierać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Doranno,bo to są drobiazgi i stosunkowo niewielka miejscowość.Fakt,czasami i mnie ceny zadziwiają.Bo za rzecz nijaką chca sporo a za rarytadsik grosze.No i kierują się wielkośćia i wagą przedmiotu.W jednym sklepie pan zawsze bierze do ręki i dopiero po wadze mówi cenę.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger