19:18

Minęły 4 miesiące

 Na powitanie po długim milczeniu
Obrazek
W maju postanowiłam,że trochę odpocznę od komputera,blogów .Nie zdawałam sobie sprawy,że życie samo mnie od tego odłączy.A konkretnie piorun-na nic zdało się odłączenie prądu od komputera.Uderzył sobie blisko i poszedł po linii telefonicznej a potem dalej do komputera.Narobił trochę strat .Dzisiaj myślałam,że komputer da się naprawić ale okazało się ,że poszła jakaś płyta główna,nie można nawiązać połączenia z internetem ,na szczęście wszystko to co w nim było -czyli cała dokumentacja firmowa,zdjęcia nie uległy zniszczeniu. I stwierdzono,że nie ma sensu go naprawiać.Dla mnie to bez sensu bo służył mi dobrze przez ok.10 lat bez żadnych napraw.A ja na dodatek samouk i metodą prób i błędów uczyłam się go obsługiwać.I miałabym go teraz wyrzucić....
Ale wracając do życia - skończyłam wiosną a teraz przedsionek jesieni już mamy.
Będę miała problem z wklejeniem zdjęć letnich bo mam je w moim komputerze teraz korzystam gościnnie z laptopa syna ale nie mam tu programu ze zdjęciami [nie chce mu go zaśmiecać]i to co ściągnę z aparatu po wykorzystaniu wyrzucam.
I tak wczorajsze zdjęcia-rano.
Lubię jak jest pełnia i zalega mgła.Ogród wygląda wtedy bardzo tajemniczo i strasznie .Jak z horroru.Staję sobie bezpieczna w oknie i chłonę widok.Ostatnio widziałam jak po dachu budynku gospodarczego chodził kot.Nawet on wyglądał niesamowicie oświetlony księżycem.Rano jest juz inaczej




pajęczyny czy babie lato- w tym roku jak nigdy jest tego bardzo dużo.Przejście przez ogród to zerwanie długich nitek które pająk zaraz z powrotem odbudowuje.Czytałam,ze w tym roku są wyjątkowo aktywne budując swoje kokony.I coś w tym jest bo nigdy tyle pajęczyn u siebie nie widziałam








Zaczął się sezon na grzyby ale wyobrażam sobie co się dzieje w lesie.

Lato to też taki okres w którym omijam ulubione sklepy a jak już w nich jestem to nic nie widzę.Ale zaczynam już zachodzić i o dziwo widzieć to i owo.Jednak muszę często dawać sobie po łapkach i mówić "NIE" .Przy tej paterce wymiękłam.Oczywiście wysłałam męża na negocjacje cenowe i załatwił za 5 zł


mieści się w niej 5 garści cukierków :)


ten wazon kupiłam za 13 zł.Jest ciężki,bardzo ciężki i dopiero w domu dotarło do mnie,że jest żeliwny.Tak więc idealnie będzie się nadawał na suszone hortensje.Nie będę przy nim nic robićbo zgrał się z domkiem.
Hortensje w tym roku mam dorodne i rozwieszam gdzie się da żeby zasuszyć.
 Obrazek
Obrazek

2 komentarze:

  1. Brakowało mi zdjątek Twojego ogrodu....Pięknie!! A pajęczyny i mgła..niesamowite wrażenie...
    Paterka prześliczna....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. aaga -witam po przerwie.Postaram sie poprawić.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger