22:12

Marcinki

Bardzo lubię ten okres w ogrodzie.Kwitną marcinki a ich kolor przywołuje wszystkie małe stworzenia  latające.Na jednej kępie potrafi przysiąść tyle motyli ,że kwiatów nie widać.Do tego różne "bzygacze",gwarno nad marcinkami jest







Ale i są też jeszcze inne kolory








i nadal przetwórnia owoców czynna


I jak co roku od wielu ,wielu lat nie mogę uwierzyć ,że to zaraz się skończy

5 komentarzy:

  1. Ale u Ciebie pięknie,ja narazie marzę o takim pięknym ogrodzie.Dopiero pierwsze lato w moim domu za mną,więc roślinek jeszcze mało.W przyszłym tygodniu sadzę tulipanki.Marcinki to kwiaty które bardzo lubię.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam marcinki. Też mam parę kępek w ogrodzie. Są to pięknie kwitnące kwiaty które nie są bardzo wymagające w uprawie i za to je też bardzo lubię;-))) Róże są urocze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. :)... rzeczywiście... post o marcinkach :)
    Ale róże to dopiero coś !!!
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czarna,trzymam kciuki,zeby się udało.Ja chyba odpuszczę sobie sadzenie
    Danuta-chyba tez z tego powodu je lubię
    Gabi-sporo marcinków w róznych ogrodach.Taki czas

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bym tez chyba chyba jesien gdyby nie byla taka chlodna

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger