15:02

Koleżanka Asia

Mam dwie wnuczki dodam,że bardzo mądre i inteligentne.I nie piszę tego jako zakochana babcia ale...
młodsza Marta ma 3 lata i 8 miesięcy.Jest to dziecko które jak chce to dostaje,bierze życie pełnymi garściami.Poczynając od jedzenia- nie uznaje półśrodków-musi być "mięcho i kujbaska". Lubię ją karmić [w przeciwieństwie do jej starszej siostry].Przyjemnie patrzeć jak wszystko ładnie znika z talerza.
Lubię się z nią bawić-potrafi się skupić i...nie pozwala sobie pomóc przy układaniu puzzli,klocków.Dzieci szybko się nudzą a Marta musi wszystko ułożyć do końca
Lubię jej czytać-potrafi ze skupieniem słuchać wszystkich bajek.A czytają jej wszyscy łącznie ze starszą siostrą.Ma niebywałą pamięć.Córka była z nią na pierwszym spotkaniu informacyjnym zimą w przedszkolu i ona teraz we wrześniu powiedziała pani ,że w tej i tej sali już była.
Zasób słów ma taki,że bardzo często zaskakuje nas swoimi zgrabnie formułowanymi zdaniami i trafnie potrafi ocenić sytuacje i ja skomentować.
Duży wpływ na jej rozwój maja jej rodzice-córka nie pracuje ,dużo z nią rozmawia.Zięć tak jak starszej wszystko tłumaczy nie zbywając jej tekstem "przyjdż póżniej" no i starsza siostra Ada.Ta uczy ją najwięcej i dobrych i złych rzeczy.
I po tym wstępie dochodzę do koleżanki Asi
Przyjechali na wakacje i ja jak kwoka tłumaczę "Martuś,nie wolno schodzić samej po schodach""nie wolno tego itd...jak to w dużym obejściu
na to ona "moja koleżanka Asia może chodzić sama po schodach" itd.....na każdy zakaz czy zabawę ona przywoływała :koleżankę Asię.Mieliśmy dość "koleżanki Asi".Zwątpiłam i pytam córkę czy to jakaś koleżanka z przedszkola [na godziny] gdzie Monika oddawała ją jak musiała coś załatwić.Okazało się,że Marta wymyśliła sobie tą koleżankę zazdroszcząc chyba koleżanek które ma starsza siostra.Kiedyś ją o nią zapytałam a Marta odpowiada "babciu,ja ją sobie wymyśliłam"ale ta szczera odpowiedż nie pomogła.Do końca wakacji terroryzowała nas konsekwentnie "koleżanką Asią" aż dostała zakaz wspominania jej.Najśmieszniejsze było to ,że koleżanka Asia jeżdziła z nami samochodem,chodziła do sklepu itd......
Teraz Marta chodzi do przedszkola i ma swoje koleżanki i kolegów.W sobotę rozmawiam z nią przez telefon i wypytuję o przedszkole.Opowiadała mi co robią ,jak przedszkole się nazywa i takie tam.Nie wytrzymałam i zapytałam  "ale szkoda,że nie ma w Twoim przedszkolu koleżanki Asi" .Na to moja Martusia "babciu,ona jest starsza i chodzi do innego przedszkola".
I ja już sama nie wiem jest koleżanka Asia czy jej nie ma........

Ułamała mi  się wielka gałąż róży i nareszcie wiem jak pachnie-konwaliami.Ale żal ogromny
Dzisiaj rano jak zeszłam do ogrodu to miałam wrażenie,że przespałam 100 lat i ogród oplotły pajęczyny.Widok niesamowity.Wszystko pokryte pajęczynami i wygląda jakby otulone watą









Bardzo lubię bezy - wiem,ze nie powinnam ale jak sobie odmówić tej lepkiej słodkości
Z lodów lubię najbardziej bakaliowe i zrobiłam mieszankę czyt.deser.Lody warstwa bezy warstwa lodów,pokruszone bezy na to bita  śmietana i posypka z kruszonych migdałów.Pycha..
..
Ciekawa jestem jakie lody lubi ...."koleżanka Asia"

A w ogrodzie kolorowo






Miłego Tygodnia



5 komentarzy:

  1. też miałam taką koleżankę- ile godzin przegadanych na leżakowaniu w przedszkolu, bo z prawdziwymi przecież nie można było-cisza absolutna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. niektorym dzieciom z duzym temperamentem im wiecej sie zakazuje tym bardziej sa przekorne, ,co prawda nie mam wnuczkow ale wydaje mi sie ze zastosolalabym inna metode, moze metode straszu, np, jeski chcesz sobie polamac nogi i lezec w szpitalu cala w gipsie to prosze cie bardzo mozesz chodzic po schodach ;) , dziecko samo musi zbadac swiac posmakowac wyprobowac tak to juz jest, i nie ma tez w tym nic dziwnego ze rodzenstwo jest tak rozne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W mądrych księgach wyczytałam, że tak mają bardzo inteligentne dzieci. Moja wnuczka "miała" w tym wieku dwie suczki. Trwało długo. Dziś jest świetną uczennicą w gimnazjum, suczki wspominamy razem.

    OdpowiedzUsuń
  4. OlQA-dobrze mieć swoja ucieczkę
    LewymOK-mysle,że ta metoda straszenia nic nie da zresztą nie lubie straszyć.Wolę za nimi chodzić i pilnowac.Mam je na tak krótko-tylko pare razy w roku
    Gaju-czyli rozumiemy się .

    OdpowiedzUsuń
  5. Bystra wnusia :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger