19:43

Co by tu [z]malować

Jakiś czas temu kupiłam sobie amforkę.Okazało się,że to był zły zakup.Poprzecierana,w środku fuj -strach było ją wyciągać na światło dzienne.Ale ostatnio jestem pogodzona z pędzlem więc postanowiłam coś z nią zrobić.
Pomalowałam dwa razy farbą podkładową
potem   na biało.Ozdoby pomalowałam  na szaro i przetarłam świeczką następnie wzięłam gąbkę i zaczęłam "tapować" na biało.Z 6 razy.Środek zamalowałam.Była cała biała ale coś mi nie pasowało.Dorobiłam szarej farby,  dodałam wody,zaczęłam nakładać gąbką i zaraz wycierać.W niektórych miejscach mniej w innych więcej.I już zaczęło mi się podobać.Potem przetarłam delikatnie ścieralną gąbką miejsca nawoskowane i całość


.Wiem,że to nie jest wielki wyczyn ale po raz  pierwszy  dałam sobie na wszystkie czynności czas i robiłam zgodnie z instrukcjami wyczytanymi
Poszłam do ogrodu ścięłam resztę lawendy i oto mam co chciałam

Jeżeli dodam,że jestem z siebie bardzo zadowolona to chyba będę usprawiedliwiona.
W międzyczasie upiekłam szarlotkę wg.przepisu Marii Par z Z Zielonego Kuferka
Mario-pyszne
Musiałam również sprawdzić czy nalewka aroniowa jest dobra
Dobra jest-dla mnie odpowiednia i gęstość i moc.Mąż twierdzi,że trochę za słaba.No cóż....
Zamroziłam kolejna porcję aronii i liści z wiśni.Na kolejne

I taka ciekawostka-kiedyś sporo przedmiotów oklejałam metodą decoupage.Miedzy innymi tą tackę.Jak większość różami
potem sobie odpuściłam a teraz swoimi mało sprawnymi rękami już chyba nie dam rady.Kilka dni temu w swoim ulubionym sklepie wypatrzyłam taka tackę i chyba tylko cena skusiła mnie do kupna no i te róże.....

 okazało się,ze gdzieś tam,ktoś tam miał podobny zamiar i nawet podkład podobny
Są "prawie jak":)

Na koniec moje giganty
Dwa jabłka i szarlotka gotowa.





4 komentarze:

  1. Amforka wyszła fantastycznie!
    Pozdrawiam serdecznie
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Możesz być z siebie dumna - amforka jak nowa :) Uwielbiam pracować, gdy wiem, że nic mnie nie goni i będę miała tyle czasu, ile będzie potrzeba, tylko że... to się prawie nigdy nie zdarza :)

    OdpowiedzUsuń

  3. Asiu,Olqa.Doranna-hm...sama jestem zadowolona z efektu.Zebym tylko nie popadła w samouwielbienie:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger