13:27

Trochę wiosny

jeżeli to co widzę za oknem można nazwać wiosną.Po moich wyczynach na "polu różanym" musiałam się przeprosić z ortoskami i nałożyć jedną na lewą rękę i zmuszona jestem kupić drugą na prawą żeby trochę odciążyć "stawy kciukowe" :(na szczęście co miałam to posadziłąm a reszta prac po świętach.










marna ta wiosna i przez nią nie czuję tej atmosfery jaka powinna towarzyszyć przy przygotowaniu świat.Na razie rośnie rzeżucha

i wyjęłam z pieca keks z którego nie jestem zadowolona.Mam sprawdzone przepisy i nie wiem czemu szukam nowych .Tak jest jak piekę na uroczystości - często nie wychodzi.Jak piekę na niedziele do kawy to wychodzą idealnie a jak tylko mam świadomość,że więcej osób będzie do zjedzenia to ......klops.Przy następnych tj.serniku,babce, snikersie i innych  muszę sobie "wbić do głowy",że to też na niedzielę.

W końcu kończą się prace w łazience.Tu jeszcze w stanie surowym ,ale mam już zamontowana armaturę wannę,umywalkę wc i bidet a dzisiaj syn poprzykręca różne wieszaczki itd.I zostanie półka pod lustro-ale tą musimy zamówić.To mała łazieneczka zaledwie 3,5 m2 ale dzięki niej przy większej ilości gości nie ma tłoku pod ta na dole.Zdjęcie jeszcze przed montażem urządzeń

Wyłożyliśmy ja płytkami Opoczna - Herkulanum.Jak je zobaczyłam rok temu wiedziałam,ze mają być tylko te.I jak teraz patrzę to wiem,że to był dobry wybór no i mam wrażenie,że nigdy nie znudzą się .Taki ponadczasowy wzór.

6 komentarzy:

  1. to życzę zdrowia palcom!w ogrodzie juz widać wiosnę a łazienka wygląda bardzo fajnie!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U Ciebie już taka wiosna??? Kurcze,ja chyba bliżej Syberii mieszkam,bo u mnie wiosny ani widu ani słychu...
    Łazieneczka bardzo elegancka!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. W tym roku wiośnie co chwilę jeszcze zima przeszkadza :-(. U mnie jeszcze hiacynty nie pokazują kolorów. Łazienka ładna i podoba się Tobie, a to najważniejsze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety wiosna nie rozpieszcza nas, a szkoda, w Anglii jest cieplutko jak w lecie, u nas jak no nie wiem, posadzone kwiatki bratki, hiacynty marzna sobie, bo co mam zrobić, ale sie trzymaja, tylko moje wierzby jakoś tak anemicznie wypuszczaja bazie, i jak narazie one wcale nie kwitną tak jak u Ciebie, trudno, zapraszam do mnie, ciale podaje jakieś przepisy, i jeszcze nikt sie nie poskarżyół, ze mu cos nie wyszło, wszystkie sa sprawdzone, proste, łatwe i smaczne, serdeczności pozostawiam
    j

    OdpowiedzUsuń
  5. Łazieneczka-cudniusieńka.
    Rośliny-zdeterminowane,na szczęście widać,że podążają we właściwym kierunku,może wiosna w końcu zrozumie,że koniec z opieprzaniem się!Pa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowych, wesoło kicających, kolorowych i dyngusowych Świąt Wielkiej Nocy.
    Z pozdrowieniami Ilona

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger