23:21

Zguba

Jestem nieuporządkowana,chaotyczna jak coś robię [np.święta] to szykując mam zawsze koło siebie totalny bałagan.I lubię jak z tego chaosu wyłania się ład .Pomimo tego  zawsze wiem gdzie co mam.Praktycznie nigdy nic nie szukam no chyba ,że ktoś coś przestawi.Mój mąż lubi jak wszystko jest na swoim miejscu ale to ja zawsze szukam to co on "porządnie postawił".Dostaję gęsiej skórki jak słyszę "nie wiesz gdzie to....leży.Najczęściej chodzi o okulary.Ale różne rzeczy mu szukałam.A ja ze swoim bałaganiarstwem zawsze znajduję.
Jak w wakacje była córka to zrobiłyśmy zamianę na pokoje.Ja oddałam im swoją sypialnię a sama wzięłam we władanie pokój o połowę mniejszy ale za to z oknem od strony podwórka  co oznacza ciszę i otwarte okno w nocy.Nie słyszę samochodów.No więc zrobiłyśmy przemeblowanie wyrzucając przy okazji wszystko to co ja nagromadziłam.Uwierzcie było tego strasznie dużo.No i zaczęłam wszystko układać tak żeby nie szukać "czegoś" jak będzie potrzebne.Między innymi pistolet na klej.Położyłam go "gdzieś"z myślą,żeby pamiętać jak będzie potrzebny.No i jest potrzebny i od tygodnia go szukam.Przeszukałam już wszystko.Wypytałam syna,męża-twierdzą,że nie ruszali [nie wierzę im] a ja nie mogę natrafić na ślad.Przypominam sobie od początku co robiłam zanim go położyłam z myślą itd... i wspomnienie kończy się jak go trzymam w ręku i myślę,żeby położyć itd.....i nie ma .Nigdzie- ale przecież gdzieś być musi.
Pewnie jak nie będzie potrzebny to się znajdzie





7 komentarzy:

  1. Ja wciąż sprzątam, ale też bałaganię, tak więc syzyfowa praca. Zawsze wszystko gubię, a potem szukam. Lubię ład i porządek, dlatego ciężko mi jest funkcjonować w tej sprzeczności ...

    Pozdrawiam
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  2. A już myślałam , że Teodor się odnalazł , gdy tymczasem - pistolet się zgubił! Mam trzy koncepcje: 1)odruchowo wyrzuciłaś z niepotrzebnymi rzeczami; 2)włożyłaś do worka z odłożonymi rzeczami; 3)leży za nogą łóżka. Jeżeli jednak ,nie?! To też mam trzy koncepcje: 1)pomódl się do św.Antoniego - w końcu jest od rzeczy zagubionych; 2)pomódl się do św.Tadeusza Judy - jest od spraw niemożliwych; 3)kup sobie nowy - jeżeli jest absolutnie niezbędny . Pa.

    OdpowiedzUsuń
  3. zapewne się znajdzie!!!!Mnie mężuś tez wypytuje gdzie co leży...a ja mam takie twórczy bałagan gdzie wszystko umiem znaleźć!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwierz mi, to nie tylko tobie tak idzie. To moglaby byc rowniez moja opowiesc. Takie mi to znajome. ;-)
    Dzieki za sliczne zdjecia i milej niedzieli zycze. Pozdrawiam serdecznie.
    Doro ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. To nie balagan, to artystyczny ...nielad..Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Alko,aga,jankasgarten,eljot-no cóż.Podnieśliście mnie na duchu:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger