16:48

Powrót

Córka na wieść,że zlikwidowałam bloga stwierdziła,że był on dla niej wiadomościami z pierwszej ręki o tym co się w domu dzieje.A więc córko-będę sobie dalej pisała.I będziesz na bieżąco...no prawie:) bo wiesz jak to z Twoim tata a moim mężem jest-pełna konspiracja dla lepszego efektu.
Donoszę Ci,że nic się nie dzieje.Cały czas kopię,darniuję trawę itd.szykuję ogród do zimy.I tak naprawdę to było mi tęskno za moim blogiem i za Wami. .W dalszym ciągu zapraszam do odwiedzania mojego ogrodu pokazywanego w innym miejscu.
Na powitanie trochę owoców

9 komentarzy:

  1. A czy my tez możemy zaglądać?:-)))) Czy tylko córka?
    Pozdrawiamy! I cieszymy się, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie ,Witajcie po długiej przerwie {mojej[

    OdpowiedzUsuń
  3. oj fajnie, że jesteś!!!!I z chęcią wracam do podczytywania Ciebie!!!:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. skoro ci teskno do bloga to musisz koniecznie pisac :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że jednak jesteś z nami. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem tylko NARESZCIE. Wiedziałam, że ta decyzja o zakończeniu bloga była przedwczesna i pochopna.
    Córka

    OdpowiedzUsuń
  7. Super,że piszesz!!!
    Piękna paterka

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger