11:29

Odkurzacz

Miałam kiedyś koleżankę.Mieszkała 2 piętra wyżej.Miałyśmy dzieci w tym samym wieku i często się odwiedzałyśmy.Za każdym razem jak do nie zachodziłam na środku pokoju był rozłożony odkurzacz.I ciągle miałam wyrzuty sumienia,że za mało się poświęcam domowi:)
Potem ona sie rozwiodła a ja dowiedziałam się,że ten odkurzacz to jakby mąż wpadł niespodziewanie to by widział ,że ona ...pracuje tzn.sprząta.
Rozwodzić się nie zamierzam ale zauważyłam,że mam ciągle rozłożony odkurzacz w salonie :):)
Tymczasem w ogrodzie się dzieje a mnie się nic nie chce





8 komentarzy:

  1. Piekny ogrod i taki duzy. Odpocznij najpierw, to napewno przyjdzie ochota do pracy.
    Zycze milego weekendu i pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi się nie chce, ale "muszem", nic na to nie poradzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. a może po prostu nie masz odwagi powiedzieć sobie..: dzisiaj nie robię nic na co nie mam ochoty..spróbuj. Mi pomaga:)Nie rób nic co musisz..tylko to co chcesz.. przyjdzie natchnienie na pracę..

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze ja to nawet męża nie mam tylko Konkubenta i ciągle stoi u mnie deska do prasowania i żelazko, nie wyrabiam się z nim nigdy:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja jestem na na kolejnym etapie...odkurzacz wyciągam raz na tydzień, jak już na sierść walającą się wszędzie patrzeć nie mogę. Chwasty rosną jak dzikie ( trochę z nimi walczę, ale to walka z wiatrakami.) A czasu i tak jakby mało... Ja nie wiem.
    Aszka - Twój ogród wygląda prześlicznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też się ostatnio nic nie chce.Jakaś zmęczona jestem ciągle.
    Masz piękny ogród!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz piękny ogród. To taka radość dla osób , które go pielęgnują....no i oczywiście powod do dumy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger