07:39

Strach

Wczoraj wieczorem miałam wrażenie,że zbliża się zapowiadany koniec świata.Siedziałam sobie przy komputerze ,gdzieś w oddali było słychać grzmoty.Ot,taka majowa burza.Ale coś mnie tknęło,wyłączyłam i za chwile rozpętało się piekło.Krzyknęłam do męża "zaraz coś się stanie".W domu biało od błyskawic,mam okna w połaciach dachowych i cała góra oświetlona.Do tego potworny wiatr i chyba grad bo myślałam,ze powybija szyby.Gdzieś się coś obluzowało bo po ścianie zaczęła płynąć woda.Nie wiedziałam gdzie się schować.Trzęsłam się razem z Tobim uspakajając i jego i siebie.Mężowi kazałam powyciągać wszystkie kable z kontaktów a on mi wejść pod kołdrę :)
Do tego wszystkiego zadzwonił syn i pyta czy u nas pada .Nie kazałam mu wracać bo po drodze las i sporo ewentualnych drzew które wiatr może przewrócić ale on już jechał.Czyli kolejny powód do strachu.Dojechał szczęśliwie.
Dawno nie doświadczyłam tak paraliżującego strachu ale też to piekło rozpętało się w nocy a w nocy wiadomo wszystkie koty czarne.Może w dzień tak bym tego nie odebrała.Bardzo żle reaguję na wiatry.Jak wieje to chodzę bardzo niespokojna a to co było wczoraj......
Straty-o dziwo niewielkie.Zwiało tylko wszystkie donice z tarasu i puste doniczki porozrzucało po posesji,Drzewa stoją i ....stodoła sąsiadów tylko lekko się przechyliła.Robimy zakłady jak ona długo wytrzyma ale prędzej dachy pozrywa niż stodołę załamie.Ciągle jestem w podziwie na dawną robotą,solidnością.Odkąd tu mieszkam ona ma się ku upadkowi a mieszkam już ponad 20 lat.

Z rzeczy miłych.Od wczoraj jestem właścicielka nowego telefonu.Nic w tym dziwnego,Nowy telefon..ale mój jest taki typowo kobiecy.Gadżecik w torebce
W kolorze starego złota.I klawisze i ekran odpowiedni dla kogoś kto do czytania musi nakładać okulary.
I trochę zieleni.Strefa półcienia-tak nazywam te zdjęcia






4 komentarze:

  1. świetny telefon ;) faktycznie kobiecy, zdradzisz jaki to model?? :))
    pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! ;) bajerancki jest i naprawdę fajnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to się najadłaś strachu ale dobrze że tylko tak się skończyło!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger