11:59

Pogaduszki

Dożyłam czasów,że pomimo iż jest daleko jest blisko i nawet bliżej niż gdyby była blisko.Nakręciłam ? Nie...
Są telefony i wystarczy jeden ruch i można dowoli rozmawiać.Mam na myśli moje dziecię starsze które mieszka 500 km od domu.
I tak rano ona wyprawia córkę do szkoły,młodsza jeszcze śpi,ja wyprowadzam Tobiego ,robimy sobie kawy
ona tam ja tu i telefon.I zaczyna się codzienna rozmówka o wszystkim.Najczęściej przerwana głosem Marty "mamo idę do Ciebie"..rozłączamy się.
Potem jest jeszcze kilka telefonów w zależności od sytuacji i wolnego czasu.Jej albo mojego.Córka nie pracuje wychowuje swoją córkę i pomimo swoich kontaktów towarzyskich lubi zadzwonić i zapytać " i co słychać ?" i ja odpowiadam niezmiennie "nic dziecko,od ostatniej rozmowy nic się nie wydarzyło".Często telefon bierze Marta i  jak słyszę "babo" to wiem,że szykuje sie seria pytań i odpowiedzi.
Dlaczego napisałam ,że jest blisko pomimo odległości.Dlatego,ze codzienny z nią kontakt sprawia,że w jakiś sposób jestem potrzebna i uczestniczę w jej życiu.
No chyba ,że jest to niedziela i jej mąż,człowiek zapracowany jest w domu.Wtedy na linii panuje cisza i tak powinno być.Chciałabym żeby mieszkała bliżej ale ostatnio powiedziałam jej ,że na jej plany życiowe,mieszkaniowe nie może mieć wpływ to ,że ja bym chciała..Moniko,wiesz o co chodzi....
No i dzisiaj jeszcze nie rozmawiałyśmy ale pewnie dzwoniła z tym ,że mnie od rana nie było w domu.No ale dzień się jeszcze nie skończył.
Konwalie-Nie zrywam ich do wazoników jakoś mi szkoda.Za to Diana zrobiła sobie tam legowisko.Pewnie odpowiada jej ten zapach


I Tobiś też lubi w nich buszować
Jemu jest bardzo trudno robić zdjęcia ,taki szybki

4 komentarze:

  1. Wiesz u mnie jest podobnie. Mnie z mamą dzieli tylko 100 km ale rozmawiamy codziennie. Wiem,że się niepokoi jak nie zadzwonię i dlatego zawsze staram się znaleźć czas na rozmowę. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłość to nie kwestia kilometrów. Można mieszkać za rogiem i nie mieć czasu na małą chwilę rozmowy. Gratuluję tak ciepłych relacji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Potwierdzam, nikt nie odbierał. Ja się pytam dlaczego!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo Diana nie nauczona telefonu odbierać:)Ale przyznasz,że kawa wyszła ładnie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger