11:00

1 maj

Dzisiaj 1 maj i  łezką w oku wspominam czasy pochodów pierwszomajowych.To okres mojego dzieciństwa i młodości.Wtedy czułam sie ważna bo szłam w pochodzie a wzdłuż pochodu stały tłumy i machały nam.Nawet przemarsz przed trybuną pełną "oficjeli" był ważny.Balony ,stragany, potańcówki na placu-szczęśliwe dzieciństwo.Nie chcę zastanawiać się nad politycznym aspektem całej tej "parady" bo to wtedy nie było ważne.To był dzień w którym w jednym miejscu spotykałam masę znajomych,rodzinę no i ta woda z sokiem z saturatora.Nie, nie będę nigdy narzekała na Święto 1 maja .To był ważny dzień.
Dzieci pojechały nad morze a ja mam chwilkę czasu na zaległości komputerowe.Poczytałam dokładnie ,nie wszędzie zostawiłam ślad ale widzę ,że wszędzie panuje już niepodzielnie Pani Wiosna.U mnie też z tym,ze dochodzą kłopoty bo jest znowu susza i jutr muszę podlewać wszystkie nowo-nasadzone.Tymczasem kilka zdjęć.
Grażynko-te niebieskie winogronka o które pytałaś to "szafirki" w dużym zbliżeniu.Niesamowicie wyglądają.
I muszę oddać sprawiedliwość .Większość zdjęć robiła moja córka bo ja niestety-przy przysłowiowych "garach".
Na początek wiosna w pełnym wydaniu




tym wszystkim pozom towarzyszy pytanie "I jak ?" i nasza odpowiedż "Świetnie"












4 komentarze:

  1. Witam i dziekuje za odwiedziny na moim blogu.
    Tak, masz racje. I ja tak samo 1 maja wspominam. Dzis rano to samo wspominalismy z mezem. To byly inne, ale z perspektywy dziecka lub mlodego czlowieka tez ciekawe czasy.
    Piekne zdjecia kwiatow i sliczne wnuczki.
    Pozdrawiam serdecznie i zycze milego pierwszego majowego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Majowo dziś u Ciebie:-))) Ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana piękne zdjęcia zrobiłaś a Twoja pani wiosna jest UROCZA.
    Bardzo dziękuję za odwiedziny i miły komentarz.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Oleńko dziękuję Ci za wyjaśnienie tajemniczego zdjęcia:))))Kochana, MODELKA wspaniała, wczuwa się w rolę i widać mała kokietka rośnie. Co do wychowywania dzieci, to się z Tobą zgadzam...one nie są n ami, są sobą i należy dać im żyć według ich własnej koncepcji. Rozbawiłaś mnie tymi proporcjami Baranów i Byka:)))) U mnie jest odwrotnie...mam dwa Barany a sama jestem Bykiem. Pozdrawiam "byczo" Twoją córcię, bo wiem, że jest dobrym człowiekiem, wspaniałą mamą i opiekuńczą córunią!!!!! Przesyłam Ci Oleńko mnóstwo buziaczków i serdeczności! Ogród i kwiaty jak zwykle u Ciebie piękne!!!!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger