09:45

Zacieśnianie więzi rodzinnych

Energetyka zadbała wczoraj o nasze zacieśnianie więzi rodzinnych wyłączając prąd.Obiad przy świecach,potem kawa z mężem przy świecach,potem przyszła koleżanka i przy świecach ale już z jedną fazą [w kontaktach].Na koniec zrobili nam przekładaniec-raz macie a raz nie.
Odprowadzając koleżankę do bramy poszło potężne spięcie -zrobiło się jasno jak w dzień.
Wieczorkiem co zasiadłam przy komputerze popisałam i bach-prądu nie ma....
Irytacja,złość,nienawiść-to wczoraj czułam do energetyki tym bardziej,że musiałam zapłacić potężny rachunek za prąd.W tym niemałe pozycje za przesył energii.Rozumiem zima,śniegi itd ale co mnie to obchodzi.Ja płacę i ja powinnam dostać dobry towar a tymczasem otrzymuję bubel.I najgorsza ta bezsilność .Wrrrrrrr.......


4 komentarze:

  1. Energetyka zadbała o nastrój w waszym domu :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. ale przynajmniej romantycznie...pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aszko... współczuję... w mieście to raczej się nie zdarza.
    Ale za to zazdroszczę Ci tego nastroju przy świecach z mężem.... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj wiem jakie to denerwujące takie miganie światłem. U nas tez ciągle prąd wyłączają. Wszędzie dookoła się świeci a u nas ciemność. Nawet myślałam o agregacie, ale mąż mnie sprowadził na ziemie że taki dobry agregat to spory wydatek. Więc zostają świece w zapasie;-))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger