22:22

Kuchnie wigilijne

Moje potrawy Wigilijne są zlepkiem kilku kuchni.
Teściowej-moi teściowie pochodzili ze wschodu.W ramach "rozbiorów" i "umów" musieli zostawić swoje domy i wyjechać na ziemie odzyskane.Wchodząc do tej rodziny poznałam zupełnie inne smaki.Wiele lat dzieliłam Wigilię  na dwa domy.Najpierw u rodziców potem do teściów [30 km] potem na pogotowie bo organizm  nie wytrzymywał w tak krótkim czasie takiej ilości jedzenia.
Jak kupiliśmy dom postanowiłam robić Wigilię u siebie i odciążyć rodziców i teściów.
I tak w moim menu znalazło się z kuchni teściowej
grzyby suszone -prawdziwki,całe kapelusze,odgotowane i smażone w cieście.Robię tego dużo i jest to co roku hitem na stole.U teściów posypywano je jeszcze cukrem.Fantastycznie smakują na drugi dzień na zimno
Śledzie -solone ewentualnie matiasy-pokrojone i również smażone w cieście.Pycha.U mnie w domu tych rzeczy nie było.
Również u teściów był zawsze mielony śledż wymieszany z oliwą,odrobina octu obłożony pokrojoną cebulką-coś jak tatar.I to jest moje ulubione danie.Po świętach smakuje wybornie ..z lekko przeschniętym chlebem.Uwielbiam śledzie .
Uszka-ten dodatek do barszczu również zaczęłiśmy robić po wizytach  wigilijnych u teściów.U nas w domu był barszcz i krokiety.
Szczupak faszerowany-teściowie mieszkali nad jeziorem i ryby było tam sporo.Ale to robi już mój mąż ,ja nie bawię się w ściąganie skóry i tą całą resztę.
U teściów były również inne potrawy ale najbardziej podeszły mi te które teraz robię
Z kuchni moich rodziców-barszcz,pierogi,karp,pstrąg smażony,makaron z makiem i bakaliami
U mamy była jeszcze kapusta z grochem ale ja tego nie robię.
Ryby ,śledzie poza tymi co tradycyjnie staram się robić pod różnymi postaciami.W zależności od chęci i produktów.Mój zięć pochodzi z Bydgoszczy i u niego jest zawsze dużo ryb dlatego staram się i jemu dogodzić:)smakowo.U niego w domu nie robiło się np .barszczu tylko zupę rybną.Córka nie lubi ryb i jak jest tam na Wigilii to ma problem z jedzeniem.Kiedyś jak będzie sama robić Wigilię to pewnie połączy tradycje tak jak ja to zrobiłam
Ciasta- tu nie było wielkiej różnicy w kuchniach.Makowiec zawijany,piernik,keks.Ja dokładałam jakieś swoje.Najczęściej zimą Rafaello a na Wielkanoc Snikersa.Robiłam kiedyś kutię ale odpuściłam
Teraz córka dołożyła mi jeszcze nowy element na deser-Pavlowa.

No i niechcący zrobiło mi się menu Wigilijne.Teraz tylko lista zakupów,duża siatka ,chętnego do noszenia i można zaczynać

7 komentarzy:

  1. Super jest takie połączenie różnych kuchni. Gusta są różne tak jak piszesz jedni lubią ryby a inni nie.Ja też będę miała na wigilii nowe dania które nie gościły jeszcze u mnie na stole wigilijnym. Ale Spróbowałam wcześniej paru przepisów i rodzina jest za. Tak więc w tym roku będą królowały nowości kulinarne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje dania wigilijne są tradycyjne. Z jednym wyjątkiem; gotowanego karpia na koprze.
    Zaintrygował mnie tatar ze śledzia. Chyba spróbuję w tym roku. Dzięki za pomysł.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz świetne połączenie tradycji a przy tym powstała Twoja własna!!!Ja obowiązkowo kręcę kutię a raczej Meżuś a i tak jak MariePar zaintrygowały mnie śledzie ala tatar!Ja tez lubię śledziki!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na pamiątkę moich teściów ze Lwowa robię kutię - kiedyś moi synowie twierdzili, że zadowoliłaby ich dopiero wanna tego specjału. Z rodzinnych stron moich rodziców - Lubelszczyzna - będzie kapusta z grochem. Od znajomej spod Przemyśla nauczyłam się robić pierogi z grzybami i kartoflami (pycha), a przyjaciółka dzieli się ze mną śląskimi makówkami. W ten sposób mamy z "Kolbergiem po kraju". Pozdrawiam, Ewa z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
  5. PS. Kapustę z grochem robię w ogromnym garze i w słoiczkach przynoszę do pracy przed świętami - potem gości ona u moich współpracowników i robi się bardziej miło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też mam dania rodem ze wschodu skąd pochodzą dziadkowie. Co roku jest barszcz czerwony z wywarem z kapusty i grzybów. Taka rodzinna tradycja rodem ze Lwowa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nasze wigilie to prawdziwy koloryt z różnych stron Polski.Wspaniala tradycja..W nastroju przed swiątecznym pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger