13:54

Gwiazda betlejemska

. Ta roślina doniczkowa powoli staje się - nie tylko w naszym kraju - symbolem świąt. Zwyczaj dekorowania nią domu przywędrował z Ameryki. Aztecka legenda głosi, że płonący kwiat, jak nazywali go Aztekowie, jest zabarwiony krwią bogini, której serce pękło z miłości.

Poinsecja jest kuzynką przypominających kaktusy wilczomleczy, często spotykanych w kwiaciarniach. Wszystkie gatunki należące do tego rodzaju mają niewielkie kwiaty, zaś u wielu są one otoczone jaskrawo ubarwionymi liśćmiNie jest to wcale bez znaczenia, bowiem poinsecji, roślinie ciepłolubnej, szkodzi temperatura poniżej 15 st. C. W grudniu temperatury często spadają poniżej zera i w takie dni w ogóle nie powinniśmy jej kupować. Jeśli nabywamy poinsecję w hurtowni lub dużym sklepie ogrodniczym, mamy pewność, że przebyła krótką drogę między producentem a sprzedawcą. W żadnym wypadku nie powinniśmy kupować jej na ulicy lub na świątecznych kiermaszach. Pamiętajmy, że roślinę trzeba dokładnie owinąć papierem lub folią i po przyniesieniu do domu postawić na oknie, aby oszczędzić jej szoku termicznego. Dopiero po kilku dniach możemy przenieść ją w głąb pokoju. Objawy przechłodzenia rośliny to przede wszystkim żółknięcie i opadanie liści. Kolorowo zabarwione przykwiatki zwykle opadają na samym końcu.

Poinsecje nie znoszą zimnych przeciągów, a także suchego powietrza połączonego z wysoką temperaturą. Gubią wtedy dolne liście i stają się mało atrakcyjne. Najlepsza jest dla nich temperatura około 20st. C i miejsce położone jak najdalej od kaloryferów. Rośliny trzeba regularnie podlewać, tak aby ziemia w doniczce była stale lekko wilgotna. Powinniśmy też zapewnić im dużo światła.i zwanymi przykwiatkami.

To informacje  dla przypomnienia.Ja swoja dzisiaj kupiłam,opatuliłam woreczkiem i szybko przeniosłam do samochodu.W domu jeszcze chłodno bo nie napalono tak więc szok jej nie grozi.No i wykorzystałam świecznik z koszyczkiem.Hm...jakby dla niej kupiony.

Miłego Popołudnia


 

 

 

5 komentarzy:

  1. Gwiazda świetnie wkomponowała się w świecznik.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ja za tym kwiatem za bardzo nie przepadam...ale u Ciebie wygląda świetni!Patera z poprzedniego postu po prostu BOSKA!!!!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za bardzo przydatny post.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    ciekawa historia gwiazdy betlejemskiej. Jeszcze jej nie slyszalam. Masz dobre pomysly dekoracyjne. Podziwiam.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie mam ale tez sobie kupie jeszcze nie wiem w jakim kolorze :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger