10:14

Coś zrobiłam

Kupiłam kiedyś taki świecznik-kaganek i ramkę
ramkę już przemalowałam a do świecznika nie mogłam się zabrać.Ale przyszła ostra zima [!] i braki prądu.Każdy świecznik się liczy.I pomalowałam go,dołożyłam górę i wyszło coś takiego
postawiłam kotka i już jaśniej
Miłego Dnia!!!!

4 komentarze:

  1. No proszę, zupełnie inny świecznik. Super !
    Pozdrawiam zza zaspy śniegu

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Całkiem inny świecznik jak go pomalowałaś. Bardzo mi się podoba ta zmiana koloru;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Aszko - tak do koloru zimy dopasowałaś:) Wygląda rewelacyjnie a już ten kiciuś przy nim, pięknie!!!Pozdrawiam serdecznie.
    Aszko mam prośbę - możesz mi podać adres gadżetu z tymi latającymi gwiazdkami? Kiedyś wpadł mi w oko ale było ciepło i te gwiazdki mi nie pasowały, a teraz nie mogę go znaleźć...a bardzo mi się podobają, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostał drugie wcielenie zimowe, tym razem. I fajnie sie prezentije w towarzystwie bialego kotka.
    Pozdrawiam cieplutko w zimowy wieczór:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger