10:50

Trochę słońca,świeczki i horror

Dzisiaj nie będę się rozdrabniać tylko wkleję swoje żółte i białe róże.Może trochę rozjaśnią ten ponury dzień
Świeczki-nigdy nie przywiązywałam do nich wielkiej uwagi.Miałam w szafie  kilka świeczników i używałam je z...okazji świąt .Dopiero czytając Wasze blogi zobaczyłam jakie one maja znaczenie dekoracyjne nie tylko z okazji świąt ale tak na co dzień.I nagle zaczęłam je dostrzegać w sklepach i "na starociach" ale...nie chcę popadać w przesadę.Staram się je dopasować do wnętrza i myślę,że nowoczesny lampionik przy starych meblach wygląda ok.Z tym,że nie zestawiam ich przy moich starych świecznikach
I jeżeli jestem przy świeczkach to {Monika wiesz o co chodzi].Dawno temu dostałam w prezencie świeczkę dosyć dużą przedstawiającą chyba Atenę.Była na złej podstawce i ciągle się przewracała i postanowiłam ją zapalić.Kochani nie radzę tego robić.Najpierw spalała się jej głowa-widok makabryczny-gdzieś w środku mnie bolało.Zgasiłam.Potem pomyślałam,ze przesadzam i znowu zapaliłam.Zaczęły się topić ramiona i to już było za dużo.Zgasiłam i stoi teraz taki kikut jak wyrzut sumienia.Przypomniały mi się te wszystkie ofiary spalone na stosach.Wiem ,że to irracjonalne ale...nigdy nie kupię żadnej figurki a są ładne Mikołajki,Koniki
ale nie....nie skażę ich na hi,hi cierpienie.

A to  kilka pozostałych.Na pianienie



i ten -kupiłam z myślą,że przemaluję ale podoba mi się taki jaki jest.Koszyk w środku daje możliwości...

Ten przemalowany zyskała jednak na urodzie
Nie mogło obejść sie bez korony
A to już moje przeróbki.Jestem z nich bardzo zadowolona


Ten świecznik wraz z zegarem i paterą dostaliśmy na 25 lecie ślubu od mamy i teściów.Z mosiądzu
Wartość już sentymentalna
I kolejne lampioniki.Latem wieszaliśmy na zewnątrz.


a ten wisi "u powały" i świeci nam teraz
a ten to wspomniany w poście wyżej-kupiliśmy go razem z meblami od ciotki.I ten był często używany co widać po świeczkach.

Są jeszcze pochowane w szafach ,trochę świątecznych lampioników ale o nich kiedyś  przy okazji...
Na koniec jest jedna rzecz którą dostaliśmy dawno temu od brata.Jest to figurka a właściwie parka.I tak jak w obrazach brata zastanawiamy się "o co mu chodziło" tak samo zastanawiamy się o co chodziło "twórcy".Brat nie chce wyjaśnić.


W swojej brzydocie jest piękna.

4 komentarze:

  1. a mnie sie ta wysalona Atena podoba :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie najbardziej się podoba ten świąteczny z choinkami i reniferami...jest super oryginalny. Pozostałe mają swój urok...ale i wymagają dużo miejsca do ustawienia. Dobrze, że masz tyle i śliczne stoliki i inne antyczne meble, tam się wspaniale prezentują. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hello,
    Loved all the pretty candles:-) The warm glow of candles is one of the best parts of winter!
    Bella

    OdpowiedzUsuń
  4. Aszko nie mogę się napatrzeć na Twoje róże ...są nieprawdopodobnie piękne :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger