09:30

Anielsko sie zrobiło

2 lata temu byłam na rehabilitacji w szpitalu.Po zabiegach było nudno i koleżanki w pokoju dziergały na szydełku.Ja podpatrywałam i dopiero w domu metodą prób i błędów zaczęłam szydełkować anioły.Różne.Płaskie wykorzystywałam do robienia kartek świątecznych które wysyłałam i ich nie mam.A te inne-rozdawałam.Zostało mi kilka a,że w tym roku nastawiłam się na śnieżynki to to co mam musi mi wystarczyć no chyba,że.....







miałam gipsowego anioła i problem gdzie go powiesić.Nie miał zawieszki.Wkleiłam w ramkę
Dzisiaj przymroziło.Kilka dni temu opatuliłam hortensje i jeden dostał już
gustowną" czapeczkę.Reszta cierpliwie czeka

Idę robić "coś "pożytecznego.Miłego Dnia!!!

5 komentarzy:

  1. Aniołki zagościły u Ciebie już na dobre.Nie wiedziałam, że hortensje trzeba opatulać. Moje stoją sobie takie gołe. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. istne Aniołkowo u Ciebie!!!A stroje Twoich kwiatków ogrodowych to same ciepłe kreacje!!!haha pozdrawiam cieplutko bo mroźno u mnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wymyśliłaś z wklejeniem aniołka w ramkę.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic tak nie cieszy jak własnoręcznie wykonana ozdoba;-) Aniołki super i super pomysł z tym aniołkiem w ramce. U nas dzisiaj też przymroziło i padał śnieżek. Ale później zrobiło się ładnie i cieplej. Oby jak najdłużej;-))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. hortensje w czapeczce hahah niezly pomysl :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger