19:42

Po spotkaniu

Moje wrażenia? krótkie słowami mistrza
"Już szron na głowie już nie to zdrowie a  w sercu ciągle maj"
Były wspomnienia,był żal za "już nieobecnymi",było dużo,dużo śmiechu,nadmiar czerwonego wina [głowa boli],nadmiar ciasta [wyrzuty sumienia bolą].Ale nie zawiodłam się.Okazało się,że po tylu latach można znależć wspólny język i dobrze się bawić.
Gorzów Wlkp.zmienił się bardzo.Zniknęło ulubione miejsca spotkań[zastąpione bankiem] jest za to Cepelia.Przetrwała całą przemianę ustrojową.
I myślę,że dobrze mi zrobiła ta mała wycieczka.

7 komentarzy:

  1. Nie ma jak spotkanie w gronie starych koleżanek. I z opisu wynika że było super;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Aszko super spotkanie! A w miejscach, które pamiętamy z młodości, jako najwspanialsze miejsca spotkań...to rzeczywiście już jest całkiem co innego! Też miałam taką milusią cukierenkę, gdzie z dziewczynami z liceum spotykałyśmy się na "ploteczkach" - teraz jest, po wyburzeniu domu, jakiś hiper- market!!!Pozdrawiam serdecznie i weekendowo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne takie spotkania.Dobrze,że wyjazd się udał.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj ! Takie spotkania są jak balsam na duszę.
    A w Gorzowie, zwłaszcza w centrum są już tylko same banki :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że spotkanie się udało. Bóle głowy i sumienia przeminął szybko, a cudne wspomnienia zostaną na długo.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie spotkania są bardzo budujące.Sam uczestniczyłem ostatnio w spotkaniu swojej klasy z dawnego LP w Legnicy.Było to spotkanie po 45 latach .Wspaniałe spotkanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. cieszę się że spotkanko się udało!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger