22:28

Kąpiel

Dzisiaj odbyło się wielkie kąpanie...kwiatów.Po kolei wkładałam do wanny i myłam pod prysznicem.Mam potężne hoje i nie sposób myć każdy listek osobno.Skorzystały na tym inne i też zażyły kąpieli.
Korzystając z ładnej pogody wynieśliśmy wielką monsterę [ponad 3 metrową] na dwór i tam umyliśmy "szlauchem".I postanowiłam zmienić jej miejsce.Nie mieściła się już w pokoju i nawet podpinanie nic nie dało.Opadała w dół .Przenieśliśmy ja na górę.W połaci dachowej są dwa okna od południa  ,myślę,że światła jej nie zabraknie no i ma jeszcze sporo miejsc wspinania się po słupie i belkach.W najwyższym miejscu są ponad 4 metry.
Niestety ucierpiały trochę wielkie liści,kilka się wyłamało.Nie było innej możliwości przetransportowania jej do góry,mąż niósł a ja z synem trzymaliśmy gałęzie..Mam nadzieję,że nowe miejsce będzie jej służyło.W pokoju zrobiło się pusto i dziwnie.Stała tam wiele lat.I szykuje się kolejny problem ponieważ mocno rośnie jej "córka" którą kiedyś ukorzeniłam.
I dalej w temacie kwiatów domowych-moje grudniki na czas remontu były pochowane i światła nie widziały.Pewnie im to posłużyło i maja piękne pąki.Ale do grudnia to już będzie po kwitnieniu.To są młode krzaczki ,starsze jakoś oporne są w tym roku

 A to hoje już po kąpieli,wysuszone i też w nowym miejscu.

 I kolejne obrazy zawisły na ścianie.




Tak więc dzień pracowity a końca jeszcze nie widać.Ogród leży "odłogiem" nie mam kiedy a jak mam czas to chęci brakuje

7 komentarzy:

  1. Aszko, podziwiam Twoje zacięcie ...do pracy przy myciu kwiatów, też mnie to czeka tylko się zebrać nie mogę. Kwiaty mam nieco mniejsze, a grudniki kwitną mi na różowo. W zeszłym roku zakwitły dwa razy - raz w grudniu a drugi raz w lutym. Teraz masz pięknie - czyste mieszkanko i czyściutkie kwiatki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jedna z przyczyn, dlaczego w domu mam tak mało kwiatów. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę że pracowity dzień miałaś. Ja też dzisaj zabrałam się za rośliny tylko ja łuskałam cytrynę z tarczników. Obsiadły niesamowicie i roślina marnieje w oczach. Więc wziełam się ostro za ściąganie tego paskudztwa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite masz te kwiaty, u mnie też spore hoje, ale od lat nie chcą kwitnąc... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aszko kwiaty to również moje wojowanie:) w zeszły weekend również przechodziłam wielkie kąpanie:)
    I jeszcze bardzo dziękuję za ciepłe słowa na moim blogasie :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też mam mała kwiatów w domu...dużo pracy zrobiłaś ale już robi się coraz ładniej!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Grasza-grudniki nie kwitną w grudniu-sprawdziłam:)
    Mario-też zrobiłam porządek-żadnej reanimacji
    Danusiu-nigdy nie miałam tarczników ale wyobrażam sobie jakie to paskudztwo
    Annaszo-hoje są kapryśne.Nie lubią przestawiania,przesadzania.Moje tez długo nie kwitły ,potem kwitły i pachniały ale po rozdzielenie poplątanych pędów znowu strajkują.
    Mirelko-w domu od razu robi się czyściej jak się je umyję
    Aga-już bym chciała żeby był koniec

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger