21:31

Halloween

Halloween, Hallowe'en – zwyczaj związany z maskaradą i odnoszący się do święta zmarłych, obchodzony w wielu krajach nocą 31 października, czyli przed dniem Wszystkich Świętych. Odniesienia do Halloween są często widoczne w kulturze popularnej, głównie amerykańskiej.
Halloween najhuczniej jest obchodzony w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii i Wielkiej Brytanii. W Irlandii dzień jest świętem państwowym. W pozostałych krajach, mimo, że dzień nie jest świętem urzędowym, cieszy się po święcie Bożego Narodzenia największą popularnością[1]. Święto Halloween w Polsce pojawiło się w latach 90. [Wikipedia]

Wkleiłam na bloga tło związane z tym dniem bardziej z przekory niż z zachwytu nad tą nową modą.Nie neguję ale....w naszej kulturze dzień Wszystkich Świętych to dzień wyjątkowy.Dla mnie od kilku lat dzień smutny.
Pamiętam jak byłam dzieckiem zawsze na ten dzień dostawałam nowy płaszcz,nowe buty i prowadzona za rękę przez mamę albo tatę szliśmy na groby dziadków.Tam zbierała się cała rodzina, stawaliśmy wokół grobu wtykaliśmy długie świeczki w gałęzie jedliny i...wspominaliśmy dziadków..My dzieci mieliśmy przywilej zapalania świeczek.Nie było pomników,marmurów.Te świeczki topiły się.przechylały i co chwilę na jakimś grobie wybuchał mały pożar.Potem obiad u cioci i deser.Przyjemne wspomnienie.Mijały lata-my dzieci mieliśmy juz swoje dzieci ale nadal spotykaliśmy się całą rodziną jeszcze przy dziadkach.I nasze dzieci korzystały z przywileju zapalania.Potem grobów zaczęło przybywać i doszedł kolejny element-obchodzenie wszystkich grobów zapalanie na każdym świeczek.I czasami spotykaliśmy rodzinę.Po ilości lampek było widać ilu już było.Potem obowiązkowy obiad u mamy.
1997-Wszystkich Świętych - i grób taty.Pojechałam wieczorem na cmentarz wieczorem i świadomość,że muszę tatę zostawić była nie do zniesienia.I do 2008 roku grób taty był miejscem gdzie spotykaliśmy się wszyscy.Teraz mama z tatą leżą razem-i jakoś nie chce mi się już chodzić odwiedzać inne groby.A przybywa ich z roku na rok co raz więcej.Odkąd pochowaliśmy mamę nie mam już tego uczucia ,że tata leży sam a my odchodzimy.
I dlatego ten dzień jest dla mnie dniem wspomnień,refleksji a nie radości.W tym zagonionym świecie te dwa dni chcę poświęcić pamięci a nie zabawie.
Młodzież myśli trochę inaczej chociaż jak wnuczka przyjeżdża na ten dzień do nas to obchodzę z nią groby mówiąc kto leży,kim był dla niej.Ile w niej tego zostanie nie wiem .
Uff....trochę się rozpisałam .

Dzisiaj myłam kolejne okna,pogoda wiosenna i miałam wrażenie,że myję je przed Wielkanocą.Piękny dzień.Okna na dole lśnią,kurzu i pyłu jeszcze nie ubywa ale liczę ,że we wtorek już powieszę firany i do reszty zmyję pozostałości po pracach. Przy okazji porządków znalazłam sarenkę.Posadziłam ją na górce z mchu i tak sobie spogląda z góry na moje poczynania.
Życzę Miłego Weekendu

7 komentarzy:

  1. Ale się u Ciebie pozmieniało.Świetnie. Co do Wszystkich Świętych mam podobne odczucia jak Ty. Dla mnie zawsze będzie to dzień zadumy, refleksji i wspomnień. Cieszę się, że moje córki ten dzień przeżywają podobnie. Pozdrawiam - Gabrysia

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne masz wspomnienia. Ja mam podobne. Moi rodzice odeszli bardzo młodo mama miała 51 a tata 60 lat. I też spotykamy się przy grobie co roku z rodziną. W tamtym roku zmarła moja ukochana babcia i mam jeszcze jeden grób do odwiedzenia. Ale wierze że oni tam w niebie są razem i nie są samotni i ja tez do nich kiedyś dołączę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też co roku grobów do odwiedzenia przybywa.Straszne to jest ale prawdziwe.
    Trzymaj się kochana.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla Mnie to także czas refleksji.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyjątkowo ciepły i budujący komentarz.Podzielam w pełni Twój pogląd na te dwa dni.Polski zwyczaj jest tak piękny i niepowtarzalny, że musimy uczynić wszystko by trwał...Dziękuje za ten wpis.Był ważny i dla mnie....

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też ten czas przeżywma z zadumą i refleksją, uwielbiam zapach świec na cmentarzu i poświatę ich blasku...przypomina mi się dzieciństwo...Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. osobiscie nie odczuwam tego dnia jako zadumy,jako dziecko tez wlasciwie nie zawsze sie bawilam swieczkami na grobie a potem chodzilam po innych i zapalam swieczki tam gdzie juz pogasly,bardzo lubialam widok palacych sie swiec ktore tworzyly w tym dniu lune w oddali nad cmentarzem,tez za hallowineem nie jestem i wydaje mi sie swieto zmarlych jest pieknym swietem i tradycja i tak powinno pozostac

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger