22:29

Twórczy dzień

Bardzo twórczy-wczoraj przywiozłam od szwagra kosz brzoskiwń
wielkie ,słodkie dojrzałe .I od rana przetwarzam i jem.Chociaż moja dieta nie pozwala no ale.....
Do tego zrobiłam-4 słoiki buraczków,4 słoiki dżemu aroniowo-jabłkowego,przygotowałam podstawę pod nalewkę aroniową [jutro wleję spirytus],byłam na grzybach i.. dzisiaj grzyby mnie polubiły.Pobiłam rekord- 44 prawdziwki .Więcej niż moi panowie razem..Moje 44 w porównaniu z 6 kilka dni temu to sukces.No i oczywiście już oczyszczone,część się suszy a część już w słoiczkach.O praniu nie wspomnę bo to pralka,mycie naczyń zostawiłam zmywarce.Mam nadzieję,że swoja porcję aktywności kuchennej wyczerpałam na ten tydzień.Chociaż może gdyby dzień był dłuższy to umyłabym wszystkie okna [13 szt ]wyprałabym firanki,pomyła podłogi-tyle dzisiaj miałam energii.I wiem,że jutro już będzie po..

6 komentarzy:

  1. Brzoskwinie wyglądają niezwykle apetycznie. Muszą byc bardzo soczyste.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Czas brzoskwiń :0 dopiero w tym roku je polubiłam.. zawsze przeszkadzała mi w dotyku ich skórka.. i nagle..ot tak.. i już je uwielbiam i się nimi zajadam z rozkoszą.. a jeżeli chodzi o energię - podrzuć jej trochę do mnie :)plissssss

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale wyglądają te brzoskwinie - ale jesteś pracowita, tyle rzeczy robić w tak krótkim czasie, niebywałe. Wiem co mówię, bo sama teraz wojuję z porządkami po wyjeździe wnuczki i jestem okrutnie zmęczona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam.Ale z ciebie pracuś. U mnie jeszcze na drzewie brzoskwinie i jakoś nie mam weny aby je zerwać i przerobić. U nas pada codziennie i można dostać depresji.
    Grzybów też nie ma chociaż mieszkam pod lasem.
    Może póżniej będzie wysyp miejmy nadzieję.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo taka brzoskwinke to teraz bym schupala :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mario,oj były bardzo soczyste
    Tabu-zapach obłędny i lubię ich skórkę.I przesyłam Ci trochę energii
    Graszo-coś ostatnio mam przypływ energii,dzisiaj wysprzątałam całą piwnicę z zaprawami i jeszcze na grzyby poszłam
    Danusia-u nas dopiero po południu wyszło słońce a tak to normalny listopad.
    blogu-szkoda bo już wszystkie zaprawione.Inaczej bym, podesłała

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger