22:12

Pliszka

Podlewam liliowce  i spod jednego wyfrunął ptak usiadł na płocie i czeka.Ja po aparat i przepraszając ptaszka za najście bardzo szybko i niedokładnie zrobiłam zdjęcie gniazdka które sobie pod tym małym liliowcem uwiła.Zastanawiam się dlaczego akurat  tam,na ziemi po malutkim krzaczkiem.Widocznie silna potrzeba zbudowania gniazda i złożenia jajeczek była u niej silniejsza od rozsądku.Bo przecież jest Diana-ją mogę [?] ewentualnie przypilnować ale jest kuna są koty sąsiadów.I już mi ich szkoda!!!

8 komentarzy:

  1. Pięknie udał Ci się to sfotografować.To są tzw.dodatkowe uroki ogrodu.

    OdpowiedzUsuń
  2. ot se znalazla miejsce :) :)tylko czekac az male sie wykluja ,bedziesz miala co obserwowac

    OdpowiedzUsuń
  3. Z niecierpliwością czekam na ornitologiczną sesję z obserwacji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No to masz piękne towarzystwo...a twoje róże mnie zachwycają już opowiadałam o nich Mężowi i razem podziwiamy Twój ogród!Pozdrawiam upalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe zdjęcie. Bardzo ładny ten Twój ogród i chyba przyjazdny jest skoro i ptaszki do niego tak lgną.

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany, to ja trzymam kciuki, żeby nic się maleństwom nie stało, jak już się wyklują!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje Aszko - zdjęcie rewelacyjne! A co z nimi będzie, jak się wyklują? Może, to natura tego ptaszka wić gniazdko tak nisko? Myślę, że nic im nie będzie, bo będziesz miała na te pisklęta oko. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne te jajeczka. Obejrze w piatek. @ozdrawiam z Teneryfy cala rodzina cala rodzinem Nie mogę się już doczekac roz.
    Monika

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger