22:51

Tropik i otwarcie sezonu różanego

Zauważyłam ,że ciągle narzekam na pogodę.Jak jest zimno-żle,jak gorąco-żle-pada-żle,nie pada -żle.Ale po dzisiejszym dniu moje narzekanie jest usprawiedliwione.Było parno,gorąco-upał wyciągał wszystkie siły.Na szczęście w domu chłodno ale nie po to jest ciepło żeby siedzieć w domu i tak w tym upale zrobiłam zdjęcie pierwszej róży która rozkwitła.No może nie do końca ale już jest.I to ona otwiera sezon różany...
no i róża zdziczała.Kiedyś była pnąca ale zaniedbałam i podkładka zagłuszyła szlachetna.Mam teraz wielki potężny krzak z czego cieszą się ptaki

Kwitną piwonie-czekam jeszcze na kwitnienie nowych odmian a na razie podziwiam moje pachnące różowe
i białe-nie pachnace


do zapachu piwonii dorzucam zapach gożdzików.Mam sporo kępek i jak wchodzę w część kwiatowa to czuję go wszędzie
ale żeby nie było tak miło po południu przyszła tropikalna ulewa z burzami i wiatrem.
efekt

piwonie nie leżą na ziemi tylko dzięki obręczom

wszystkie donice pełne wody

mężowskie malwy
Ale to straty niewielkie w porównaniu w tym co działo się za oknem.
I tylko hortensje i funkie zadowolone ,że wody dużo dostały

Jutro ma być upał co w połączeniu z dzisiejszymi opadami da nam prawdziwą saunę

9 komentarzy:

  1. O rety, śliwa zaczyna padać. Zaczyna się powolny koniec pewnej epoki. Burza też była niezła. U nas w Białym tylko zachmurzyło się i na tym koniec

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas na razie grzeje strasznie ale tez mają być burze!
    Malwy takie biedne są po tej ulewie. No i śliwy szkoda!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Tegoroczny sezon wiosenno-zimowy ma być pełen takich anomalii.Cóz ,trzeba pewnie pogodzić się z tym a o ogród zadbamy na nowo i on nam się potrafi za tą gorliwość odwdzięczyć.Wszystkiego dobrego życzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne róże zaczynają kwitnąc...hura będzie na co popatrzeć u Ciebie!!!A ulewa też był u mnie!!!U ciebie trochę szkody powyrządzała mam nadzieje że już więcej nie będzie!!!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie zaczynają kwiść róże. U mnie oczywiście wszystko z opóżnieniem ale myślę,żę wkrótce też zakwitną. Burzy u nas nie było, chociaż się chmurzyło i wiatr silniejszy zawiał. Temperatura cały czas ponad 30 stpni. Teraz prawie o 23,00 - dochodzi do 20 stopni.No i komarey zaczęły szaleć. Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  6. piekny kolor tej rozy,niestety w tym roku cos sie z ta pogoda dzieje

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj będzie co oglądać!!! Tez z niecierpliwoscia czekam na swoje, posadzone w zeszłym roku. Do powojników jakoś nie mogę się przekonać, chociaż w innych ogrodach bardzo mi sie podobaja, jakos nie mam do nich ręki.Piwonie przepiękne mam nadzieje że podniosły się po tej nawałnicy. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam Aszko po długiej nieobecności - piękne kwiaty masz w ogródku. Niesamowicie uchwyciłaś na zdjęciu skutki nawałnicy.A to, że narzekamy ciągle na pogodę, to chyba nasza taka natura...nic się nie dzieje źle a jak coś niespodziewanego się stanie, też źle:):) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję Wszystkim za wizytę w moim ogrodzie.Piwonie pięknie pachną,do tego gożdziki-taka orgia zapachów.Pogoda trochę krzyżuje plany

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger