18:08

I po świętach

Na początek serdecznie dziękuję za wszystkie życznia.Ale odczytałam je dopiero dzisiaj bo przez kilka dni wogóle nie otwierałam komputera.To były zwariowane dni.Ja "moi" wrócili to wzięłam się za przygotowywanie świąt.Zrobiłam wszystko co zaplanowałam ale niestety dałam plamę jako gospodyni.Nie wyszedł mi sernik.Zaczęłam go kroić a tam w środku surowy ser.Zdarzyło mi się to po raz pierwszy.I wiem,że to wina sera bo już jak robiłam to czułam,że coś jest nie tak.Sytuację uratowała Pavlowa-polecam ją zamiast tortów.Drożdżowe wyszło tak jak chciałam.Reszta potraw również.
Te zdjęcia to już historia




Moje "wyszperane "podgrzewacze znalazły kolejne zastosowanie.Tym razem jako podstawki pod gorące dzbanki z herbatą




Ada umilała nam czas grą


Marta koniecznie chciała mi pomagać w kuchni


Po śniadaniu poszliśmy szukać prezentów które przyniósł zając dla dzieci.Spisał się jak zwykle



Diana była obojętna na zabawy dorosłych i dzieci



Ja skorzystałam z okazji i uwieczniłam "kotki" na leszczynie


I tak minął długi ,słoneczny o dziwo dzień.
Dzisiaj rano Ada polowała na wszystkich z wodą i efektem tego były mokre podłogi,jej radość i zalana komórka wujka.No ale tradycja.....
I już pojechali,zrobiło się pusto,cicho ,smutno.Zbieram zabawki porozrzucane przez Martę.Ale już za miesiąc je zobaczę.
I jeszcze jedno-tradycyjnie zjadła za dużo...
Miłego tygodnia.Od jutro zaczynam cykl "co dzisiaj zrobiłam"

9 komentarzy:

  1. Pięknie u Ciebie i bardzo rodzinnie. Sernikiem się nie przejmuj. A co to jest Pavlowa???

    OdpowiedzUsuń
  2. Pavlowa to ....http://mojewypieki.blox.pl/2007/04/Biala-Pavlova.html
    moja właśnie tak wyglądała.Też z borówką.Dla mnie numer jeden w wypiekach.Polecam wszystkim.A jak smakuje....mniam

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj!
    U mnie też już po świętach, więc spokojnie mogę pozaglądać tu i tam.Tak mnie zaraziłaś, że sama postanowiłam założyć bloga. To dopiero początki, ale od czegoś trzeba zacząć.Zapraszam do siebie:http://www.mojmalyswiat-gabraj.blogspot.com/
    Pozdrawiam jeszcze świątecznie - Gabrysia

    OdpowiedzUsuń
  4. Gabrysiu,witam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. no to jak sie mowi ..swieta i po swietach... dobrze ze sie wszystko udalo poza sernikiem hahah

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda,że juz po świętach.Za krótko!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo nieudanego sernika, święta udane !
    A z sera zawsze można zrobić bajaderki !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieknę rodzinne święta, tak miało być :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze, że święta udane, rodzina razem przy pięknie zastawionym stole, a sernik, to tylko dodatek - można go zjeść nawet i na surowo:) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger