22:02

Co dzisiaj zrobiłam

No właśnie...niewiele.Po dwóch tygodniach na pełnych obrotach organizm odczuł "szok"nadmiarem wolnego czasu.Ale przemogłam się i poszłam trochę do róż.Kopczyków jeszcze nie rozgarnęłam ale obcinałam przemarznięte pędy róż parkowych.Westerlandy-bardzo mnie zawiodły.Przemarzły nieomal do ziemi.
Najlepiej z dużych przetrwały historyczne.Taka np.Louise Odier nie straciła żadnej gałązki.
Przycięłam hortensje bukietowe i krzewiaste.Ogrodowe jeszcze w powijakach .I to wszystko .
Jutro muszę kupić miedzian bo piwonie już wychodzą z ziemi i trzeba je opryskać.
I tak małymi kroczkami będę robiła co dzień co raz więcej

Taki widoczek



Malinowy zagonik-już wychodzą listki

6 komentarzy:

  1. i pewnie tej pracy niedługo będą cudowne efekty ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, ja też na wiosnę mam najwięcej pracy, niestety róże mi chyba wszystkie przemarzły, z przyczyn niezależnych ode mnie nie zdążyłam ich okryć, a zima była ostra:( Kiepsko to widzę:(
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Już się zieleni, tylko czekać na wybuch kolorów! Na ogrodnictwie się kompletnie nie znam, ale wiem ile to pracy, żeby coś wyrosło, nie zmarniało i pięknie kwitło. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje rabaty też jeszcze takie bez koloru. Ale coraz więcej pączków na drzewach i krzewach.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. a po co opryskiwac piwonie ?? przed szkodnikami ??czy to nie za wczesnie ,bo przeciez deszcz i tak chyba zmyje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aszko, ja mam malutki ogródeczek pod balkonem i też mi wychodzą peonie, ale nigdy ich jeszcze nie spryskiwałam. Mam ten ogródeczek już trzeci rok i co roku wychodzą peonie i same rosną, tylko trochę podsypuję ziemię nawozem. A czym Ty spryskujesz i dlaczego? Nie jestem wytrawnym ogrodnikiem tylko samoukiem, co na opakowaniu napisane to...święte i tak robię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger