14:27

Zmęczenie wiosenne

Cały tydzień jakoś nie mogłam wykrzesać z siebie minimum jakiegokolwiek wysiłku.Rano jeszcze mam "werwę" ale już po kilku godzinach mam dość.Nic się nie chce robić a to co robię jest wielkim wysiłkiem z mojej strony.Byle szybciej......Czytam po raz kolejny Rodzinę Whietoków i przy niej mogę odpocząć.Czytam ją po raz kolejny i za każdym razem mam łzy w oczach gdy ktoś tam umiera.Polecam....
Do sklepów nie zachodziłam przez cały tydzień i to też może mnie dołowało.Czyżby uzależnienie?
W sobotę jednak pojechałam do miasta i zaszłam .Sporo ludzi,nowy towar i ja obładowana siatkami, kucnęłam sobie przy pojemnikach ze sztućcami i zaczęłam "coś" szukać.
Wpadło mi w oczy takie biedactwo


nie bardzo wiedziałam do czego to służy ale postanowiłam kupić.
Przyjechałam do domu ,wzięłam się za czyszczenie i moim oczom ukazał się wygrawerowany na odwrocie napis


"Weihnachten 1926 Muttchen-Liese"
WMF 1/0
Z przodu inicjały pewnie właściciela E.B.




Kupiłam również nożyk


I to wszystko za jedyne 5 zł.



Nie muszę dodawać,że humor od razu mi się poprawił.Zastanawiam się tylko do czego może służyć ta "łopatko-łyżeczka".Idealnie nabiera się pokrojone pomidory z półmiska.
Nic nie spada.I chyba będę do tego używała a może jakieś sugestie?
Po niedzieli zajdę jak już nie będzie tylu ludzi i może coś jeszcze wyszperam na spokojnie.Kurcze,to taka frajda znajdowanie czegoś co cieszy oko.Kupiłam również świecznik.Ale jego muszę przemalować.

Dzisiaj dla poprawy humoru już całkowicie upiekłam słoneczne ciasto-z mandarynek.

Wpadam na chwilkę....
Ciasto upieczone i już nieomal zjedzone.Wyszło bardzo dobre,wilgotne z odrobiną goryczki.Zamiast polewy ubiłam snieżkę.Koleżance smakowało,nam też


przepis znalazłam kiedyś na blogu nie pamiętam u kogo ,zgubiłam i dzisiaj znalazłam w internecie

Składniki:

* 4 mandarynki klementynki,
* 200g mielonych migdałów,
* 150g cukru,
* 6 jajek,
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia.

Mandarynki gotować w całości przez 1 godzinę. Po ugotowaniu wystudzić, przekroić i wyjąć pestki, jeżeli są. Całe ciasto można wykonać za pomocą robota kuchennego. W pierwszej kolejności rozdrobnić mandarynki (razem ze skórką). Do zmiksowanych mandarynek dodać migdały, cukier, jajka i proszek do pieczenia. Wymieszaną masę przelać do tortownicy o średnicy 24cm . Piec w 190 stopniach C przez 1 godzinę. Po 40 minutach można przykryć ciasto folią aby za mocno się nie przypiekło. Jako dekorację dla tego ciasta można użyć cukier puder lub polewę z mlecznej czekolady.

10 komentarzy:

  1. Na poprawę nastroju koniecznie stary bibelocik ! :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie wyszperane drobiazgi są właśnie najcenniejsze! A czy można prosić przepis na ciasto mandarynkowe? Brzmi smakowicie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie u Ciebie jest. Zakupy cudne poczyniłaś. Zwłaszcza ten świecznik mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. I love the chair! Thank you for visiting me.

    Carolyn

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystkiego naj.... w dniu dzisiejszym;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietne zakupy! Lyzeczka bardzo mi sie podoba. Ma swoja historie jak widac. Swiecznik jest swietny! Lubie takie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Szpargałki zawsze poprawiają nastrój!!Miłego wieczorku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam po wyróżnienia u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam z domu rodzinnego, że tego typu nożyk był w masielniczce i służył do smarowania masłem chleba. Natomiast łyżki o takim kształcie nie pamiętam, więc wykorzystuj do czego Ci wygodnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam pojęcia do czego służy to małe cudeńko które nabyłaś ale ma fajny kształt i miło się na nie patrzy, kojarzy się z wielkopańskim stołem (oni juz tam wymyślili jakieś zastosowanie dla tego czegoś!)Może służy do patrzenia nań przychylnym okiem i cieszenia się, że udało się "to biedactwo" uchronić od zapomnienia? Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger