21:03

brak czasu

Witajcie,jestem w domu i cierpię na chroniczny brak czasu oraz rwę kulszową.I tak jak brak czasu mogę sobie wytłumaczyć tak bólu nie mogę opanować.Do tego od dzisiaj mam na wyłączność do czwartku małą Martę i to już jest maleńki problem. Zastrzyki ,tabletki jakoś pomagają.Wczoraj na pogotowiu powiedziałam lekarzowi ,że musi mnie postawić na nogi na te kilka dni.No, nie będę narzekać.Wnuczka jest cudowna,ładnie je,bez marudzenia idzie spać i nie jest uciążliwa.I to jest ważne.Cudowne chwile...
Byłam w Białymstoku na jarmarku wielkanocnym.I było wszystko na co liczyłam.Kupiłam pachnącą szynkę,wielką palmę i serwetki robione na szydełku.Ale te niestety nie dla mnie.
Były obwarzanki,wata cukrowa,śpiewy był kicz i sztuka .Były palmy wileńskie,kurpiowskie,sery korycińskie ,pachną ce chleby,miody.Dla ciała i ducha.














Świetna sprawa taki jarmark i cieszę się,że byłam tam w tym czasie.

Teraz sprawa wyróżnień które otrzymałam a które zgodnie z zasadami powinnam przekazać dalej.Wyczytałam kilka opinii na ten temat.Myślę,że za krótko jestem "na blogach" żeby się wypowiadać".Jest to miłe aczkolwiek potem dalej kłopotliwe.Lubię Was wszystkie które mnie czytacie i które zostawiacie lub nie swój ślad.Licznik wskazuje,że jestem odwiedzana i dlatego moje wyróżnienia za które serdecznie dziękuję przekazuję wszystkim odwiedzającym.Warto pisać...i warto Was czytać.
Do świąt będę wpadała tylko na chwileczkę bo czas muszę poświęcić Marcie a chwile wolne na leczenie czyli odpoczywanie.Boli, niestety

Miłego Tygodnia i przyjemnego szykowania świąt życzę

8 komentarzy:

  1. oj bidulo ,wiem co to jest rwa kulszowa osobiscie nie mialam ze z rodziny ktos,tez takie jarmarki lubie ogladac,maja swoj urok :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie,że już wróciłaś do nas. Ale biedactwo jesteś z Tym bólem, mam nadzieję, że jakoś Ci zrobi się lepiej. Jarmarku to Ci zazdroszczę tyle cudowności!A za wyróżnienie dziękuje bo czuję się ta odwiedzająca:)Spokojnego Wielkiego Tygodnia życzę pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Na poczatek zycze Ci jak najszybszego powrotu do zdrowia. Zdjecia z jarmarku sa bardzo ciekawe. Musial byc swietny. POzdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę szybkiego pozbycia sie bólu, bo on potrafi zabrać całą radość życia. Jarmarki uwielbiam, sycę wtedy oczy kolorami i chłonę gwar i atmosferę. Fantastyczne mieli tam stoiska, na pewno z pustymi rękami bym nie wyszła.
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj, zdrowiej i nadrabiaj blogowe zaległości. Zazdroszczę Ci takiego jarmarku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrówka Ci życzę dużo!!!!
    A na jarmarku tyle cudowności,że oczoplasu można dostać!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem co to jest za ból, bo mam od czasu do czasu taką właśnie przypadłość. Zdrówka Ci Aszko życzę i cierpliwości w leczeniu (po zastrzykach powinno przejść). Jarmark widać po zdjęciach ciekawy i taki na wskroś ludowy. Kuruj się spokojnie i wracaj zdrowa, dzięki za wyróżnienie - jeżeli jako czytająca Twojego bloga na to zasługuję:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki cudny targ i figury. Ja też chcę tam być!!!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger