18:52

Rodzina Whiteoaków i roczek

Chciałam napisać o mojej ulubionej książce a  właściwie o 16 tomowej powieści Mazo de la Roche Rodzina Whiteoków".Jest w tej książce coś co sprawia,że przychodzi pora -mniej więcej raz w roku-,ze muszę ją czytać.Mój tata też tak miał tylko on czytał Trylogię....a ja tak mniej patriotycznie.
Jest to najlepsza i najwierniejsza opowieść,jaka powstała o życiu pierwszych osadników w Ameryce  Północnej
Cykl opowiada o stu latach z życia tego wiejskiego arystokratycznego rodu (1854–1954).
Cykl nosi również nazwę Jalna od nazwy posiadłości i pierwszego tomu.Mazo de la Roche napisała początkowo 8 tomów,ale zachwyceni czytelnicy i prasa uparcie domagali się o dalsze tomy sagi,więc dopisała kolejnych 8 tomów.
I nie dziwię się czytelnikom ja sama żałuję,że jest ich tyko 16 a nie więcej....
Jest to pełen poezji i czaru obraz prawie dziewiczej Kanady,perypetie bohaterów ciągle powiększającej się rodziny ,dostarczają ogromnej porcji wrażeń i przeżyć.Jak zaczynam czytać to mam wrażenie ,że jestem między nimi,czuję zapachy ,widzę kolory.
Miłość,wierność,zdrada,poezja,"robienie pieniędzy",narodziny,śluby ,rocznice,śmierć-przeplatają się ze sobą i sprawiają,że chce sie tam być,żyć.
Naprawdę polecam książkę wszystkim którzy lubią podglądać przez okna jak żyją inni....



Roczek-moja młodsza wnuczka skończyła dzisiaj roczek.Nie możemy z nią być bo mieszka daleko.Świeczkę zdmuchnęła w drugi dzień świąt bo wtedy córka zrobiła uroczystość dla rodziny i dziadków.
rok temu

teraz

1 komentarz:

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger