17:52

NN


Nic o niej nie  wiem.Jest to 3 róża poza Queen Elizabeth która przetrwała .Pewnie też wielokwiatowa chociaż...nie wiem.
Ma przepiękne kwiaty.




płatki ma wywinięte , jaśniejsze na zewnątrz .W tym roku miała problemy ,wiosną zimno i mokro a potem upalne bez deszczu lato.Rośnie w pełnym słońcu cały dzień.Może dlatego jej kwiaty na zewnątrz są takie jasne.Zdjęcia nie pokazują dokładnie ich urody.Wzrost około 80-90 cm pozwala domniemywać,że to rabatowa.Była opcja,że to może Queen of England ale nie...I tak jak Queen Elizabeth nigdy jej nie cięłam wiosną usuwałam tylko przemarznięte pędy.Ona jakby na przekór zaniedbaniom rosła.Jedyna jej wada to słaba odporność na choroby.Jesienią jest już goła.Wszystkie moje róże rosną w miejscu przewiewnym mogąc szybko obsychać ale jednak robię coś nie tak,że chorują.
W tym roku mam zamiar poza obornikiem   robić gnojówki ze skrzypu,pokrzywy i dodawać do podlewania.
Obornik też zalewam wodą ,rozcieńczam i tym podlewam.
W ubiegłym roku miałam gnojowicę od sąsiada.O zapachach nie opowiem...

2 komentarze:

  1. hhahahahah no zapachy sa niezle,do roz mam stosunk raczej obojetny,nie wiem czy juz pisalam,zdecydowanie bardziej je wole jak sa nierozkwitniete,w ogrodzie mam raptem 3 jedna dzika jedna pnaca i czarna te bardziej szlachetne zawsze zrzeraja,gasiebice i mszyce tym dzikim to nic sie nie dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi,hi szlachetność zobowiązuje.Dawne panny też miewały suchoty,"globusy","wapory" a te chłopki to sama wiesz .Zdrowe ,zahartowane nic ich nie ruszało

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger