14:55

1 stycznia 2010

No i mamy ten Nowy Rok......2010
Sylwester tradycyjnie w domu.W tym roku z dziećmi i wnuczkami.Moje złe od kilku tygodni samopoczucie spowodowało,że nie chciałam w domu więcej ludzi.Przygotowałyśmy między innymi ciasteczka-orzechy


Najpierw syn musiał wyłuskać ok.10 dkg orzechów laskowych.W tym roku leszczyny obrodziły niesamowicie i orzechów mieliśmy  sporo,
Następnie wzięliśmy
1,5 szkl.mąki
0,5 szkl. cukru pudru
15 dkg masła
2 łyżki oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 budynie czekoladowe
1 jajko
ręką wyrobiliśmy ciasto

wyszło bardzo elastyczne.Potem brałyśmy po kawałeczku ciasta i oblepiałyśmy orzechy


i kładłyśmy na blachę.Z braku papieru układałam na folię.Włożyłam do piekarnika na ok.20 minut i piekłam w temperaturze.ok 180-190 stopni.
Potem do miski


i gotowe.
Przepis znalazłam w internecie.Planujemy z córką na Wielkanoc zrobić białe z migdałami w środku i otoczyć wiórkami .Będzie prawie jak moje ulubione Rafaello.


Dużo frajdy miała wnuczka mogąc się malować.
O północy ja z wnuczką wypiłyśmy "dziecinnego szampana" a reszta zwykłego , potem mąż i zięć zamienili się w małych chłopców strzelając na wiwat z fajerwerków.
Dzisiaj córka wyjechała,zrobiło się cicho,pusto,spokojnie aż do Wielkanocy.
Wysłuchałam koncertu Noworocznego z Wiednia i jak co roku jestem pod wrażeniem.Muzyki ,oprawy i tej odświętności.
Ale od jutra zaczyna się normalne życie.Głowę mam pełną planów,obietnic a po lekturze innych blogów jeszcze bardziej "mi się chce"



1 komentarz:

  1. Wszystkiego dobrego w NOWYM ROKU.
    Ciasteczka musiały wszystkim smakować. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger