09:41

Barbary

Barbary po wodzie Boże Narodzenie po lodzie
ewentualnie odwrotnie.Interpretacja dowolna....w zależności od pogody.A pogoda dzisiaj na tą chwilę nieciekawa.Czekam aż opadnie trochę mgła i idę kończyć ostatnie zabiegi przy kwiatach.Tzn.usypywać kopczyki i przygotować trochę gałązek [na wszelki wypadek!!!] igliwia.
Zastanawiam się nad jednym-w opisach róż są podawane informacje o ich mrozoodporności.Wszystkie a włąściwie wszystkie są odporne na temperatury poniżej -18 stopni.U nas te temperatury bywają ale rzadko.Więc po co to szaleństwo z opatulaniem krzewów-chyba tylko przed zimnymi i wysuszającymi wiatrami.Porobiłam już kopczyki przy nowo nasadzonych dzisiaj zrobię reszcie ze szczególnym  uwzględnieniem wielkokwiatowych.Krzewy muszą sobie radzic same osypane tylko dołem.W szkółkach,rosariach ,parkach nigdy nie widziałam ich opatulonych.Angielki-te słabsze z tego roku i niewysokie ,Otello,Golden Celebration-obłożę gałązkami suchych marcinków po okopczykowaniu.Hm...liczę po zatym na łagodną zimę.Budleję osypałam porządnie kilka dni temu.Ona wrażliwa na przemarznięcie ale odpowiednio okryta przeżyje i wiosną przycięta jak bylina powinna zakwitnąć.Budleję w naszym klimacie treaktuje się jak bylinę.Piwonie dawno ścięte ale ich nigdy nie okrywałam ...
Zastanawiam się nad rododendronem.Uratowałam go w tym roku i jest obsypany grubymi pąkami-kwitnienie wiosenne zapowiada się wspaniale.Chyba przygotuję sobie agrowłóknine na wypadek -no własnie...jakiś
Hortensje ogrodowe już jakiś czas temu obłożyłam gałązkami i ziemią,to samo z dekikatnymi azaliami.Zostały jeszcze do przemyślenia i ewentualnego zabezpieczenia ketmie.Pięknie kwitły...wszystko o czym pisze to dla mnie nowe sprawy.Do tejk pory miałam 3 róże i z nimi nie było problemu.Teraz doszło sporo i muszę o nie zadbać.Jednoczesnie nie chcę przesadzić w trosce i opiece bo przecież w naturze muszą same osiebie zadbaż a...co je nie zabije to je wzmocni.

Kwitnie mi jeszcze chryzantema-ostatnie kwiaty w ogrodzie.Muszę ją wiosną przesadzić i trochę podzielić

Kolorów dodają ogniki




A ten widok to już historia-drzewa gołe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger