czwartek, 7 stycznia 2016

No to mamy Nowy Rok....

Witam poświątecznie.
Brak motywacji, brak energii,brak pomysłu bo przecież nie brak czasu spowodował i powoduje przerwę.Okres przed-świąteczny, świąteczny , po-świąteczny przeleciał mi przez palce.Niedawno wyciągałam a w sobotę będę chowała wszelkie ozdoby.Choinka opadła z igliwia i bombek stoi smętnie  czekając aż zdejmę lampki  i wyrzucę.I znowu czegoś żal
Żadnych obietnic noworocznych nie robiłam.Cieszyłam się tylko,że ten rok się skończył.To nie był dobry rok. Jaki ten będzie ? nie wiem.Wiem tylko,że mróz chyba przetrzebił mi co wrażliwsze rośliny.
Krótki przegląd minionych dni












Życzę Wszystkim Wszystkiego Co Najlepsze w Nowym 2016 roku

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Już grudzień

Pewne zawirowania sprawiły ,że pażdziernik i listopad przeleciał jak przysłowiowy bicz.Nawet nie wiem kiedy.Dni przeciekają przez palce a tu zaraz święta , nowy rok i znowu z górki. Nie jestem z tego zadowolona
Szykuję się do świąt tak jak większość . I po raz kolejny zastanawiam się co,ile  czy starczy.Robię listy dopisuję wykreślam i to jest przyjemny akcent.
W domu jeszcze rozgardiasz jeszcze nic nie ustawiam bo patrząc za okno myśli się o kurczakach,barankach a nie o Mikołaju reniferach i choince.Wieczorem robi się trochę nastrojowo
 mój ostatni nabytek - 2 figurki razem złączone
 Choineczki zrobiłam sama.Na stożek ze styropianu nałożyłam folię , wbiłam szpilki
i owijałam wełną moczoną w wikolu.Po wyschnięciu zdjęłam nakleiłam delikatny złoty łańcuszek


 zrobiłam też koszyczki z serwetek

wczoraj zrobiłam na szybko wianek- nie wysiliłam się



I to w dużym skrócie .

czwartek, 8 października 2015

Juz pażdziernik

Czas pędzi nieubłaganie...sezon na przeziębienia otwarty
Brat leczy się głodówką - podobno działa
Mąż - Aspiryną - chyba zadziałało ale przekazał pałeczkę z wirusami do mnie
Ja- co się da biorę


Wnuczka,  podobno idzie ku lepszemu ale dziecko ma bardzo zły okres.Wszyscy trzymamy za nią kciuki

Tobi choruje- z łakomstwa.Na żadne z moich psów w przeszłości nie wydałam łącznie tyle ile na tego malucha w ostatnim tygodniu

Zimno się robi.Jeszcze trochę do posadzenia w ogrodzie,uprzątnięcia i czekania do wiosny.Po drodze oczywiście święta

Zostawiam  trochę  zdjęć i pod kołderkę idę
















tak usiądziemy chyba dopiero za parę miesięcy





czwartek, 24 września 2015

To już jesień.....

I tak  niepostrzeżenie weszliśmy w przedostatni etap tego roku- jesień






Kubek bardziej letni ale co tam..ogrodowy

Miłego Dnia