środa, 16 lipca 2014

Minął miesiąc


Dziękuję za miłe wpisy,witam nowych obserwatorów.Jest mi bardzo miło:)

Miesiąc już jestem na tabletkach.Jest niewielka poprawa.Mam więcej chwil dobrych.Na tyle,że umyłam dwa okna.Są dni lepsze i gorsze.Nadal dużo śpię,szybko się męczę ,bywam apatyczna , drażliwa, płaczliwa.No i pomimo,że jem mniej mam wrażenie,że tyję.Właściwie to nie wrażenie a pewność..Dłonie,szyja jak nie moje.Ale podobno ma się to zmienić
Mam w domu wnuczki,miewam gości - jak to na wsi .Miastowi przyjeżdżają.....a gospodyni przeprasza i idzie się położyć.Fajna sprawa tak oficjalnie powiedzieć gościom "przepraszam, ale muszę".
Ogród zarośnięty zdjęć niewiele ,przekwita wszystko a ja tego nie chcę widzieć.
Dopisały hortensje.Takiego szaleństwa kwiatów nigdy nie miałam.I to te ogrodowe, trudne w uprawie





Róże w trawie- nie zasilałam,nie pryskałam





zdążyłam z "uwiecznieniem" lilii,liliowców



przez ten miesiąc byłam tylko dwa razy z aparatem  w ogrodzie.
Najwięcej czasu spędzam na leżaku albo hamaku na tarasie i obserwuję moje panienki




i nie tylko
Fajny czas




Dzisiaj miałam gorszy dzień ale zebrałam się i wycięłam lawendę.W pokoju pięknie pachnie




I to tak w wielkim skrócie.
Życzę Wszystkim odwiedzającym dużo słońca,miłego wypoczynku

środa, 11 czerwca 2014

Badania

Moi Kochani i Ci stali i Ci anonimowi...Dziękuję bardzo za słowa i porady.Jestem już pod badaniach po wizycie u endokrynologa.Mam niedoczynność tarczycy z TSH 60,3 (norma 0.4-4.0] kto choruje to wie. Do tego okazało się,że mam to od...urodzenia czyli odziedziczyłam po jakimś przodku.Jest to stan przewlekły,zapalny.Od  jutra kuracja i chyba już czas bo ledwo chodzę. Dom zapuszczony w ogrodzie pięknie kwitną róże w otoczeniu równie wysokich chwastów-traw staram się tam nie zachodzić bo po co się dodatkowo denerwować.Pamięć mi szwankuje chcę coś powiedzieć i totalna blokada.Chciałam pani doktor doradzić w kwestii róż i luka w pamięci.Nie mogłam sobie przypomnieć najprostrzych nazw ale ona spokojnie na to,że to minie.Powoli zacznę odzyskiwać kontrolę nad życiem.Gdzieś za dwa trzy tygodnie...podobno.I może nie będę tyła a chudnięcie będzie łatwiejsze...może
I tabletki do końca życia

Moje drogie- warto przy podobnych objawach - zmęczenie,senność zła koncentracja  zbadać się  a nie zrzucać winę na zmiany pogody niskie,wysokie ciśnienie a już na pewno nie na  lenistwo.
Resztę wyników poza cholesterolem mam książkowe.

Na razie pasuję i odstawiam blog,komputer na jakiś czas

sobota, 7 czerwca 2014

Białe piwonie

Nie ustępują tym różowym i pachną konwaliami.W wazonie wyglądają okazale



różowe nadal cieszą i pachną

a ja... ja czuję niemoc.Apatię,wieczne zmęczenie i senność.Proste czynności męczą. Nie wiem czy to wina zmieniającej się ciągle pogody czy czegoś innego.Ale objawy są niepokojące.

Dziękuję za komentarze pod postem o Marcie.Już niedługo będę je miała na dłużej i  muszę się wziąć w garść.Jest 19,40 a ja już idę spać i tak co dzień .W dzień też śpię.Masakra,prześpię najlepsze dni

Miłej Niedzieli


czwartek, 5 czerwca 2014

Babcina Duma

Rośnie nam kolejna artystka w rodzinie- mój brat artysta plastyk, starsza wnuczka zdobywała nagrody w konkursach plastycznych.Przyszedł czas na młodszą Martę.
Jej obrazek zdobył nagrodę w konkursie "Po prostu koci świat"


Było licytowanie i  córka wylicytowała jej obrazek a pieniądze z licytacji poszły na schronisko dla kotów
I wszyscy są zadowoleni.A najbardziej to chyba Dumna Babcia



wtorek, 27 maja 2014

Jest taki piękny czas

na który czekam cały rok.Czas  piwonii.W tym roku wyjątkowo dużo, zakwitły nawet te sadzone jesienią.Wycinam, układam ,wącham cieszę się a na rabatach nie widać ubytku.Żeby tak można cały rok mieć












w pąkach jeszcze te póżniejsze czyli będę jeszcze "zanudzała" zdjęciami.

No i uszyłam sobie sukienkę - w kwiatki....a jakże inaczej:)


i Tobi w locie
uwielbiam ten pyszczek

Miłego i spokojnego od wielkich deszczów dnia