ale,że za oknem ponuro i buro a ja kupiłam puszkę nowej farby więc postanowiłam go przemalować.Dodatkowo stoi na komodzie gdzie mam same jasne "skorupy" no i w tle ma obraz sam w sobie ponury.
Córka-niestety przemalowałam ale jestem zadowolona z efektu.Dodam,że ma juz wszystkie świeczki jednakowe
ale ciągle mi było mało-wzięłam się za mały świecznik-świecący i nieużywany bo jakoś nigdzie nie pasował
po pomalowaniu zyskał na urodzie - tak mi się wydaje.:) został jeszcze jeden
Dzięki różowemu zrobiło się bardziej wiosennie.
Pojemnik na chleb- był jaśniutki i już nie pasował do niczego .Dostał kolor szary i takie będą już dodatki w kuchni a to za sprawą zakupu za kilka dni-lodówki-wielkiej i w kolorze tzw.Inox
to już kolejna szaro-popielata rzecz w kuchni .Muszę dalej konsekwentnie
I jeszcze jedna drobnostka-miałam taki świecznik
ale dzisiaj pomalowałam ostatni ze świeczników i tak sobie pomyślałam,że jak bym zdjęła klosz i nałożyła na drugi świecznik to wyglądałby lepiej niż gdyby miał normalną długą świeczkę.Teraz wygląda jak ...lampa
a z podstawy od tamtego zrobię podstawę do białej paterki na jajka
Tu jeszcze przymiarka ale ze wszystkich podstaw ta najbardziej pasowała .
Najgorsze jest to,że mam jeszcze sporo farby




