sobota, 2 kwietnia 2016

Cięcie ,cięcie

Od 2 dni  tnę, tnę róże....jeszcze kilka zostało.Powoli zaczyna wszystko jako tako wyglądać.




 robię przymiarki..nakupiłam i powinnam posadzić

a tak mi niebo świeciło

środa, 30 marca 2016

Takie tam....

U nas na razie po wiośnie.Dzisiaj rano była piękna mgła przez którą przebijało się słońce potem przyszło zimno ,mżawka i zimno.
Wczoraj posadziłam do donic róże kupowane wbrew zdrowemu rozsądkowi,do donic lilaki kupowane wbrew zdrowemu...itd.Do ziemi wsadziłam [bo brak donic] hosty i liliowce kupione w sklepie internetowym.Pogubiłam się w zakupach i wczoraj zadzwoniłam z pretensjami na pocztę,że potwierdziłam odbiór paczki a jej nie dostałam.Dostałam okazało się ale inną [zamówioną w lutym] a na ta na którą czekam dopiero została wysłana.Koniec zakupów bo znowu całe lato będę kopać i sadzić.Będę bo doniczek z bylinami pełna półka.Wbrew zdrowemu rozsądkowi

W zimnym pokoju czekają przezimowane oleandry i kordyliny.Czekam na stabilna pogodę żeby wynieść.Nie przewiduje kupna nowych
na parapecie agapanty wyniesione z ciemnej piwnicy w lutym.One mniej kłopotliwe zimą i dlatego dokupiłam kolejne cebule


w ogrodzie przekwita wierzba,w święta było na niej głośno dzisiaj za zimno.Po przekwitnięciu będzie bardzo mocno przycięta bo dół to same suche gałęzie



doczekałam się modrzewia. Jeszcze w donicy bo nie wiem gdzie posadzić.Chyba muszę się pospieszyć


Zakupowo- dzisiaj siłą woli powstrzymałam się żeby nie wejść do ulubionego sklepu ;Jakiś czas temu zobaczyłam pojemnik-wazon
w środku miała dużo szpileczek do mocowania
kupiłam sobie



Miłego Dnia


wtorek, 29 marca 2016

I po świętach

Było,minęło obrus dany do prania, naczynia pochowane tylko ozdoby jeszcze stoją i jedzenie w lodówce.
Wczoraj jeszcze piękna pogoda a dzisiaj przekładaniec.Czasem słońce czasem deszcz.Popracowałam trochę w ogrodzie.Zakopałam resztę lilii,byliny kupione w sobotę, liliowce.Do doniczek poszły hosty, róże bo nie mam koncepcji ....i sił żeby to wszystko w jeden dzień.W donicach mogą rosnąć i będę uzupełniać puste miejsca na rabatach.Mam jeszcze sporo doniczek bylin które kupowałam cały marzec.Nudzić się nie będę
Mam też sporo donic z rododendronami i do nich tez muszę rozsądnie podejść żeby nie przesadzać za 2 lata :)
Robię przymiarki


kwitną krokusy i to nie w miejscu w którym je posadziłam

ciemiernik ,
bratki w doniczkach
wczoraj pouzupełniałam wodę w poidełkach.Ptaki już chyba wiedzą, że to dla nich
i jeszcze trochę świątecznie.Jak zwykle za dużo wszystkiego narobiłam chociaż obiecałam sobie,że tym razem będzie rozsądniej.Nie było

Po raz pierwszy piekłam ciasto szpinakowe. Jak leżałam w szpitalu w lutym sąsiadka z łoża boleści narobiła mi smaku.I miała rację.Było inne.Miny co niektórych cenne...bo przecież ja szpinaku nie lubię a w cieście jedli i nie czuli.Samo zdrowie ...no prawie
Ciasta drożdżowe wyrabiałam robotem , tak wyrobionego nigdy nie miałam.Baby były puszyste,lekkie



Pogoda dopisała więc prezenty od zajączka dzieci szukały w ogrodzie
a potem wyjazd nad pobliskie jezioro. Taka tradycja tym bardziej,że pogoda była piękna



I to tak w wielkim skrócie







niedziela, 27 marca 2016

Wesołych Świąt

Wprawdzie połowa za nami ale dopiero teraz mogę posiedzieć przy komputerze i życzyć wszystkim odwiedzającym Zdrowych, Wesołych Świąt !!!




wtorek, 22 marca 2016

Zwierzyniec- przegląd

Jeszcze w tzw.polu ale pewne drobiazgi już wystawiłam,inne goszczą cały rok
Kury - w mniejszej trzymam proszki do pieczenia , w większej rodzynki
kogut dołączył teraz
ten kogut ma pojemnik na wodę.Potem wstawię prawdziwy bukszpan
 kolejny kogut całoroczny a właściwie dwa duży i mały

kaczka już ustrojona na święta :)
baranki z białej czekolady rezydują w szafie na stałe.Ładnie pachnie jak się otworzy.Gdzieś tam też schowany bałwanek
zdjęcie nie wyszło ale w tego koguta coś wleję i nie będzie to kompot :)
kura na wyżynach czyt. na grzędzie ....czeka na jajka
i zbierane [a jakże by inaczej] stopery żeliwne do drzwi.Latem wykorzystywane



zając ---taki niepozorny
ten ma już kilka lat i zawsze w święta wita
reszta jeszcze pochowana.

Z innej bajki- kwitnie mi jeszcze gwiazda betlejemska imieninowy prezent grudniowy od koleżanki.Chyba szczery , rok temu też kwitła długo ale nie aż tak
Przycięte gałązki tawuły japońskiej, liczę na korzonki

przycięte gałęzie derenia.Korzonki już są na kilku i kwitną.Po świętach do gruntu pójdą

 i na koniec ogrodowo- kupiłam dzisiaj takiego maluszka.Teraz muszę mu znależć ładne miejsce

i pierwsze bratki...zimno i nie wychodzę sadzić reszty



dodam,że ten ostatni gazonik skleiłam sobie z dwóch mis- większej i mniejszej.Chciałam dzisiaj dokupić kolejny komplet na pozostałe bratki ale nie było.Muszę czekać na dostawę

Uff, ale się naprodukowałam zdjęć, nie najlepszej jakości dodam.Ale pogoda pochmurna a mój aparat nie z tych co chcą w takie dni robić ładne zdjęcia

Idę kończyć domowe sprawy.Niestety bardzo mocne zawroty głowy powodują,że to co robię w godzinę wydłuża się do kilku
Miłego popołudnia ,chociaż w świetle tego co donosi telewizja TVN !!! to raczej smutny dzień