poniedziałek, 30 marca 2015

Przed świętami na żółto i na niebiesko

To moje ostatnie spotkanie przed świętami. Zaraz przyjedzie córka, wnuczki i do tego czasu chcę mieć już wszystko zapięte.Dzisiaj jeszcze ostatnie przymiarki serwetkowo - nakryciowe ,wybór i koniec .
Od jutra do czwartku trochę relaksu
Zajączek jak co roku wita gości
na niebiesko najpierw się pochwalę
W SH kupiłam piękny ręcznie haftowany obrus.Miał plamę więc z 7 zł pani obniżyła mi do 5 zł.Moje panie w pralni plamkę wywabiły i ...będzie w kuchni położony za kilka dni





 dalsze błękity





w końcu niebieski poszedł na duży stół w jadalni
w saloniku czysty żółty, wzorzysta tapicerka nie lubi konkurencji
palmy
tu w miejscu jak ja nazywam przejściowym [szukamy odpowiednich foteli i na razie jest wiklina] miało być tak

ale za dużo się działo i dałam również żółty- z małymi wzorkami.Kolorowy pójdzie na stół u góry
i jest tak
rzeżucha dojrzewa
a ja niniejszym chciałam życzyć Wszystkim Odwiedzającym


            
               Zdrowych Pogodnych Świąt










sobota, 28 marca 2015

" Przy sobocie po robocie"

Świecznik którego nie używałam - pozbawiłam   talerzyków  na świeczki i powstał koszyk na kwiaty. Oplotłam gałązkami wiśni do środka "jakieś" kwiaty i ....
po świętach kupię farbę i domaluje miejsca po talerzykach .

I zapraszam na czekoladowe ciasto, kawę .To chyba ostatni akcent przed świąteczny.



Miłego Tygodnia

piątek, 27 marca 2015

Powiedzmy, że skończyłam

Tydzień  z małymi przerwami na wypady do miasta trwała moja walka z domem. Przez niedomaganie dużo narosło i pracy było więcej.Ale już najgorsze za mną. Teraz tylko na bieżąco i kulinarnie będę działać.
Nie wiem jak Wy ale ja na święta mam stałe menu spisane na kartkach nawet z listą zakupów. W dzisiejszych czasach gdy nie trzeba za niczym stać idzie szybko. A Boże Narodzenie i Wielkanoc to te dni gdzie wszystko lubię robić sama.Niewiele kupnego .
 forsycja ma już delikatny żółty odcień.Nacięłam nowe gałązki. I niestety pora na zdjęcia moim aparatem nieodpowienia



Prawie selfie z biedronką


Miłego popołudnia



czwartek, 26 marca 2015

Zdążyłam i bratki dla Luli

Wiedziałam,że miało dzisiaj padać więc skoro świt poszłam zasilić hortensje ,rododendrony przyciąć wrzosy i też im sypnąć.
Wystawiłam z piwnicy oleandry- nawet dość dobrze zniosły wygnanie.Niewiele było suchych pędów.Jest szansa na obfite kwitnienie
Zdjęcia już w deszczu

czytam właśnie książkę "Ogród oleandrów" i marzą mi się takie jak we Włoszech.
Ogród już w deszczu

Lula- dla Ciebie bratki











agapanty
i szczoteczki
teraz w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku popijam herbatę i przegryzam ciasteczka anyżowe.Małe to mnij kalorii a bardzo je lubię


tradycyjnie pochwalę się
Pojemnik na pieczywo [którego prawie nie jemy]  , duży , emaliowany , docelowo na moje  wełny do filcowania albo na coś innego. Przyda się . Szkoda tylko, że czarny


 Odpoczęłam trochę i mogę ogarniać resztę domu. Pogoda deszczowa więc nie żal siedzieć w domu

Miłego Dnia