wtorek, 28 lutego 2012

Nadal maluję

Dzisiaj wzięłam pod pędzel świecznik-kupiłyśmy go kiedyś z córką i miał zostać taki jak był.Czyli ciemno-brudno zielony
ale,że za oknem ponuro i buro a ja kupiłam puszkę nowej farby więc postanowiłam go przemalować.Dodatkowo stoi na komodzie gdzie mam same jasne "skorupy" no i w tle ma obraz sam w sobie ponury.
Córka-niestety przemalowałam ale jestem zadowolona z efektu.Dodam,że ma juz wszystkie świeczki jednakowe

ale ciągle mi było mało-wzięłam się za mały świecznik-świecący i nieużywany bo jakoś nigdzie nie pasował

po pomalowaniu zyskał na urodzie - tak mi się wydaje.:) został jeszcze jeden
Dzięki różowemu zrobiło się bardziej wiosennie.
Pojemnik na chleb- był jaśniutki i już nie pasował do niczego .Dostał kolor szary i takie będą już dodatki w kuchni a to za sprawą zakupu za kilka dni-lodówki-wielkiej i w kolorze tzw.Inox
to już kolejna szaro-popielata  rzecz w kuchni .Muszę dalej konsekwentnie
I jeszcze jedna drobnostka-miałam taki świecznik
ale dzisiaj pomalowałam ostatni ze świeczników i tak sobie pomyślałam,że jak bym zdjęła klosz i nałożyła na drugi świecznik to wyglądałby lepiej niż gdyby miał normalną długą świeczkę.Teraz wygląda jak ...lampa


a z podstawy od tamtego zrobię podstawę do białej paterki na jajka
Tu jeszcze przymiarka ale ze wszystkich podstaw ta najbardziej pasowała .
Najgorsze jest to,że mam jeszcze sporo farby

poniedziałek, 27 lutego 2012

Raz na różowo

Wczoraj na kilka godzin zostałam sama i zrobiłam sobie różowe przedpołudnie.Dzień wcześniej zrobiłam deser z galaretki i serka mascarpone wyszedł ...różowy.I ten kolor zainspirował mnie do zrobienia sobie "przyjemności" dla oka i podniebienia.Jedynie trochę mnie uwierały wyrzuty sumienia bo to dodatkowe niepotrzebne kalorie.
Ale.....





Dzisiaj w ramach pokuty pojechałam do miasta - autobusem - i chodziłam piechotą !!! 3 godziny.Wróciłam i zjadłam dwa ostanie niewielkie kawałki.I tyle z mojej pokuty.
Ale za to słońce świeci jest rześko i czuć już wiosnę

niedziela, 26 lutego 2012

Szpaki

Co roku czekam na nie z niecierpliwością.Jest zwiastunem wiosny,ciepła,pięknych śpiewów.I już jest.Dzisiaj na drucie zobaczyłam pierwszego i jeżeli dołożę do tego gwar wróbli ,"jakieś kokoszenie" się ptaków pod dachem nad sypialnią,budzące mnie słońce to jednym słowem kończy się luty i zaczyna odliczanie do wiosny:)
A ja skończyłam kolejną rzecz zrobioną z przedmiotów mało a niektórych nieomal wcale nie używanych.
Miałam mosiężny świecznik i może raz czy dwa zapaliłam w nim świecę.Stał jako ozdoba a,że ostatnio dobrze mi idzie klejenie :) to..... wykręciłam uchwyt na świecę wzięłam talerz szklany [nie kryształ] i skleiłam to razem.Poziomowałam małą poziomicą bo klej trochę pęczniał ale jest w poziomie i mam kolejną użyteczną rzecz,Chyba .....bo zamierzam z niej korzystać



Przy okazji wspomnienie




Już niedługo będą świeże.
Miłej Niedzieli :)

piątek, 24 lutego 2012

Nadal zabijam czas

sZima trochę się przyczaiła.Wyjście na ogród to stąpanie po mokrym,grząskim podłożu.Dzisiaj 11 stopni ale i silny dość ciepły wiatr .I nie bardzo lubię wychodzić z domu w taki czas.Wypuszczam tylko Tobisia na chwilę potem go myję  i moge oddawać się "zabijaniu "czasu czyli temu co ostatnio lubię robić.
I tak ;
Paterka na jajka postała-wiosenno-wielkanocna.Kolory pastelowe.Zrobiłam ją z kupionego okazyjnie pucharu który rozkręciłam potem skleiłam,pomalowałam i dokleiłam kupioną porcelanową paterę.Dokleiłam bo nie chciałam wiercić.Ale wszystko trzyma się solidnie :)






.Była opcja z doklejeniem ptaszka ale zabrał by jedna połówkę jajka

z ptaszkiem może zrobię kolejną jak trafię na ładną biała paterkę.

Miska-udało mi się ja skleić.Tylko z jednej strony tam gdzie upadła nie było co składać.Teraz muszę zebrać nadmiar kleju wyszpachlować ,pomalować i ...będzie




I na koniec mój Tobiś po kąpieli.Nie lubi się kąpać,nie lubi się suszyć,nie lubi się czesać.Ja lubię go kąpać,lubię go czesać i suszyć mu włosy-sierść bo po tych zabiegach jest bardzo miły w dotyku i pachnący.Jednak będzie miał zmienioną fryzurę.Długa sierść nie zdaje egzaminu w ogrodzie w którym mnóstwo zakamarków,iglaków,igliwia ,trawy.W mieście długa sierść nie przeszkadza bo na smyczy chodzą.


a już kitka na główce to wróg numer jeden.Wytrzymuje z godzinę a potem oczu nie widać


'Wow,sesja Tobiego "się zrobiła".Ale uwielbiam tego pieska a właściwie uwielbiamy bo nie zapominam,że to pies mój i Ady.Tak jak jej kiedyś obiecałam będziemy miały na spółkę.Ona taka "zamiejscowa" pani.Najlepiej na tym wyszła córka - ma psa a jednocześnie nie ma kłopotu.No cóż......

wtorek, 21 lutego 2012

Doniczki

Naszło mnie na postarzanie "starych" doniczek.Eksperymentuję
Te posmarowałam jogurtem z odrobiną ziemi.Robię to pierwszy raz i nie wiedziałam ile tego nałożyć.Posmarowałam 3 razy i teraz czekam na efekty.Podobno ma coś się dziać już po tygodniu.Podobno....
Zależy mi na zmianie koloru tej u góry - pomarańczowej,Aż zęby bolą jak patrzę na nią :)
A ta była niebieska-lubię niebieski ale ten.....był po prostu brzydki.Ćwiczę postarzanie farbami i podejrzewam,że może po 10 dojdę do wprawy.
Kupiłam dzisiaj piękną glinianą misę i zamiast zostawić w samochodzie nosiłam ja z sobą.Siatka mi spadła i potłukło się.I nie jestem zła,że straciłam 4 zł :) ale zła bo była niepowtarzalna


Taka gapa ze mnie :(

niedziela, 19 lutego 2012

Wypełniacze

Na zewnątrz przygotowania do wiosny tzn.deszcz ,w miarę  [jak na te porę roku] ciepło a ja wykorzystuję końcówkę wolnego czasu i wypełniam go radosną twórczością.I uwaga będę się chwalić.
I tak-poprawiłam  paterkę Villeroy&;Boch tzn.  dodałam talerzyk i zmieniłam uchwyty.Ale nadal nie jestem w 100% zadowolona.To nie jest jeszcze to co chciałam.....
Wczoraj skleiłam i pomalowałam dwie tacki.



Miała być biała ale pomyślałam,że będzie pasowała do doniczki kupionej w ulubionym sklepie.Ciężkiej ,glinianej

spodobało mi się szare
na tyle,że poświęciłam dzisiaj 2 doniczki i przemalowałam je

a skoro o zakupach to udało mi się kupić to !!!


 Dziadek do orzechów-wysoki na 35 cm.Duży....i na łupaniu orzechów stracił jednego wąsa ale ma rok żeby mu odrósł.
Kolejny groszowy zakup to kosz na butelki-w końcu się na niego zdecydowałam. Pomalowany wygląda lepiej
No i na koniec patera drewniana.Sama zrobiłam....mówiłam,że będę się chwalić
Pomalowałam suchym pędzlem  czarny świecznik i wygląda o wiele lepiej.Kura zadowolona:)

i zrobiło się biało


Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających i  życzę Miłego Tygodnia!!!!