piątek, 21 listopada 2014

Mała rzecz a cieszy

Tym czymś jest filiżanka którą ostatnio wypatrzyłam.Trudno było przejść obojętnie koło takiego cudeńka.




Dałam za nią całe 8 zł a,  że lubię wiedzieć co mam więc znalazłam taką na E-Bay i ....jestem kontenta.Nie znaczy to,że chcę ją spieniężyć ale miło wiedzieć co się ma
A ,że nie będzie pełniła funkcji dekoracyjnej tylko użytkową więc piję z niej herbatę



dla ścisłości- czekoladki posłużyły tylko za dekorację bo niestety nie chcę spaść z wagi :)
no może tylko ten kawałek z talerzyka dla podniesienia hormonu szczęścia bo pogoda dołująca

I zakup sklepowy 3 aniołki-obrączki do serwetek.Dla dziewczyn



To już w ramach przygotowania do świąt

Miłego Dnia


wtorek, 18 listopada 2014

A ja znowu swoje...

Minął rok a ja znowu czyszczę. Żeby wydobyć błysk, żeby było czyste i żeby poczuć ducha świąt w ten paskudny dzień.Nie miałam dzisiaj innych planów a z doświadczenia wiem, że teraz do świąt czas szybko zleci tym bardziej, że mamy w planach na początku  grudnia weekendowy wyjazd [ w końcu] do Marina Hotel w Kołobrzegu. Po powrocie zregenerowana [ ? ] rzucę się w wir innych bardziej potrzebnych prac.
Odkąd biorę tabletki załadowane w pudełeczko na cały tydzień czas przyspieszył .W niedzielę uzupełniam i za chwilę muszę znowu.




Zaopatrzyłam się w taki środek
ta patera już wyczyszczona





W moim mini piekarniku :) zrobiłam sobie śniadanie
Do foremki wkroiłam szynkę dodałam trochę sera i zalałam jajkiem.Na 15 minut do 200 st
i efekt

Będę częściej w różnych konfiguracjach



piątek, 14 listopada 2014

Grenn Pharmacy- moje nowe odkrycie

Poszukuję idealnych,no prawie idealnych kosmetyków. Moja sucha,wrażliwa skóra nie na wszystko się godzi.Ja natomiast nie zamierzam przepłacać.Czyli musi być dobry i w miarę tani.
Był czas z marką Alterra ale to nie było jeszcze to.
Teraz nastał czas Green Pharmacy - moje nowe odkrycie. Dodam,że to są moje odczucia, to nie jest recenzowanie
Zaczęłam od kremów do rąk.Lubię jak mi pachnie jak wcieram a one naprawdę pachną.Mam je w kuchni ,pod ręką
do mycia rąk tez jest wybór .Ja mam taki

do włosów mam olejek- wcieram ,zostawiam i myję.I widzę poprawę włosy są miękkie,błyszczące.Przez farbowanie , chorobę  mam je osłabione.Może mi nie wypadają ale bardzo się łamią więc skrzyp,łopian powinien pomóc
Jedwab do włosów.Jego nie miałam jeszcze okazji wypróbować ale  ma same pozytywne opinie

 
No i olejki do kąpieli. Pięknie się pienią w wannie i producent zapewnia,że nie trzeba się dodatkowo smarować balsamami bo olejek zostawia odpowiednia warstwę.Moja sucha skóra woli jednak dodatkowe smarowanie.
Dodam,że maja piękne zapachy - mam dwa ale jeszcze dokupię kolejne

po kąpieli balsam - trochę "tępy"ale się sprawdza

 w ofercie jest również pianka i żel do higieny intymnej.Ja mam piankę
Co mnie przekonało
- cena 
- zero parabenów - Tu jest artykuł o szkodliwości 
- wyciągi i olejki roślinne
- piękne zapachy
- opakowania - pomimo,że plastikowe wyglądają jak apteczne buteleczki
- no i nasze krajowe
Na razie nic mnie nie uczuliło ale nigdy nic nie wiadomo

A teraz coś innego. Lubię "buszować" w różnych sklepach. Zawsze omijałam półki ze sztuczną  biżuterią ponieważ do sztucznej nie mam przekonania.Może to za sprawą niklu który kiedyś mnie uczulił.
Wczoraj miałam chwilkę czasu czekając na męża weszłam i ....poległam

Broszka srebrna - z markazytami.W domu okazało się,że wpasowała się w komplet

robiąc zdjęcie zauważyłam ,że odkleiła się mała perełka w kolczyku.Mam problem :(

I kolejna- już nie srebrna ale nie mogłam jej zostawić
Piękne są.






piątek, 7 listopada 2014

Taki czas.....

Ciasto leżakuje w lodówce, ja też leżakuję :) sobie.
Mam z przyjaciółką takie cotygodniowe-środowe spotkania.Ten środek tygodnia trochę dezorganizuje mi czas ale jednocześnie pozwala i zmusza do wysiłku ubraniowo-makijażowego.Spotykamy się w  kawiarni w centrum miasta. Do południa. I jest to miejsce spotkań wielu pań mojego jak i młodszego oraz  starszego pokolenia.
Kiedyś  wieki temu jak byłam z synem w Krakowie widziałam takie panie w kapelusikach,koronkowych rękawiczkach siedzące przy niewielkim stoliku z podobną sobie panią.To były czasy komuny , wszystko było szare,nudne a one jak z innej zupełnie epoki.W moim mieście nie było takich miejsc i wtedy pomyślałam, że to fajne - starsze panie zamiast w domu w kapciach ,myśleć o chorobach wychodzą żeby się spotkać . Nic ich nie goniło, spokojnie , dystyngowanie....
I doczekałam czasów gdy takie miejsca są u nas , że mogę usiąść z przyjaciółką i porozmawiać. Dodam,że kapelusika nie posiadam a i rękawiczki koronkowe wolałabym zostawić w domu [gdybym posiadała]
Z przyjemnością patrzę na stoliki obok , na zadbanie 60, 70, 80 latki popijające kawę, zjadające ciastko.To takie ich chwile.W ostatnią środę zauważyłam nawet , że przy jednym ze stolików 3 panie były z panem.
Żałuję, że moja mama nie doczekała , że nawet jak mogła to nie chciała.
Nie mam wnuczek obok, na kolejne muszę poczekać więc czas jaki mam należy do mnie. I dlatego będziemy z koleżanką w dalszym ciągu kontynuować te nasze spotkania. Swoje zrobiłyśmy ,dzieci praca, wnuki  [jej tez daleko] teraz tylko przyjemności.

A tymczasem za oknem - po słonecznych wiosennych dniach przyszły dni listopadowe-mgliste,mokre


a,że zaplanowałam to i owo w domu muszę sobie dodać energii.



gorąca czekolada
trochę światła ciepłego

i zapach który mnie otula. Mój ulubiony

 różany akcent
 listopadowe drzewa- dziwny czas powinno być goło a jest jeszcze zielono
Miłego Dnia