czwartek, 28 sierpnia 2014

Emerytka i takie tam

No i doczekałam się- w dniu dzisiejszym nabyłam prawa do emerytury.Po dodaniu kilku miesięcy.
Nic to nie zmieni bo od wielu lat nie staję na 7 do pracy ale parę groszy na konto będzie mi wpływać.Ile tych groszy nie wiem bo jeszcze decyzji nie mam. ZUS pomimo komputeryzacji musi mieć wszystko podane "na tacy" i kilka razy musiałam tam bywać żeby tłumaczyć,że jako osoba prowadząca działalność wpłacałam składki do ZUS i to u nich muszą być wpłaty.Po pożarze domu sporo dokumentów przepadło ale ślad w ZUS musi być .
I tu taka mała refleksja dla młodszych - mając lat 20,30 , 40 nie myśli się o tym,że kiedyś nastąpi ta chwila.Warto mieć wszystkie dokumenty schowane nawet w tfu,tfu ognioodpornej szafie.
Moja siostra całe życie przepracowała w jednym zakładzie i nie było problemu a ja no cóż...lubiłam zmiany i tych dokumentów było sporo.
Reasumując - jestem emerytką

Lubicie gołąbki ? ja bardzo
Mięso
ryż
zawijanie
obsmażanie
duszenie-
Mycie płytek,kuchenki,szafek od pryskającego tłuszczu i za 2 godziny jedzenie.Najbardziej lubię takie prosto z garnka ,panowie z sosem pomidorowym.Mąż czasami pokropi octem. Nie lubię zamrożonych i potem odsmażanych.

Narobiłam apetytu ?

Jesień na moim malutkim wrzosowisku




i ulubione teraz miejsce.Słońce nie jest już takie ostre i można nawet w południe posiedzieć ,pobujać ,poczytać odpocząć słuchając szelestu liści brzozy.Często towarzyszy mi Tobi .Chyba lubi to bujanie :) W tle pęcherznica a dalej rośnie lasek. Bardzo lubię brzozy.Ten rok miał być rokiem dosadzania brzóz no ale wyszło  jak wyszło.Teraz czekam na jesień żeby popatrzeć na złote blaszki migające w słońcu




w taki słoneczny [ na razie] dzień jak dzisiaj gdy nic nie muszę, nic mnie nie goni przyjemnie posiedzieć.
A co czytam?  po raz kolejny


Klan Niedżwiedzia Jaskinowego
Dolina Koni
Łowcy Mamutów
Rzeka Powrotu
Wielka Wędrówka 
Kamienne Sadyby

Polecam -świat epoki lodowcowej







poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Szarlotka bardzo prosta

Chłodno,brzydko .Na poprawę nastroju szarlotka ze świeżych jabłek.Mało piekłam tego lata , nie mam już takiej "oskomy" jak kiedyś.I tu też sie nie wysiliłam
Przepis znalazłam w starej gazecie
1 szkl.mąki
1 szkl.kaszy mannej
1/2 szkl.cukru
1,5 kg jabłek -u mnie antonówka
łyżeczka cynamonu
2 łyżeczki proszku 
pół kostki masła
Jabłka starłam i dodałam cynamon.Można dodać orzecha,rodzynka- nie miałam

Sypkie wymieszałam podzieliłam na 3 części
I układałam warstwami w tortownicy 
sypka ,jabłka ,sypka ,jabłka ,sypka
Na to skroiłam masło i na 50 minut w 180 st.do piekarnika.W przepisie nie było [bo to stara gazeta] ale ja posypałam brązowym cukrem i trochę podkręciłam piekarnik.
Wyszła bardzo winna.Bez ukręcania,bez jajek. Następnym razem o ile jeszcze będzie mi się chciało dodam do jabłek cukier bo antonówka kwaśna jest.
Mężowi podałam ciepłą z lodami wiśniowymi .Moich nie było [bakaliowych] więc zjadłam tak

taca też już jesienna
kolejne życie fiołków.Jestem mile zaskoczona,że mi się udało:)

Kwitnie hoja- wieczorem pachnie w całym domu
i rzut na hortensje- nie zasilane w tym roku nie mają takiej okazałości jak powinny




I jeszcze raz chciałam podziękować za życzenia.Z optymizmem aczkolwiek z nerwobólem :) w plecach wchodzę w kolejną 40.

Miłego, Ciepłego Tygodnia Życzę





niedziela, 24 sierpnia 2014

Sobota 24 sierpnia-i moda

W zasadzie nie planowałam już epatować Was swoją rocznicą ale jak popatrzyłam na zdjęcie to naszła mnie refleksja o tym jak zmienia się nasze postrzeganie mody ślubnej i całej tej ślubnej oprawy
Oglądając zdjęcia naszych babć,prababć oglądamy coś co wydawało  się "archaiczne". Myślę,że moje wnuczki patrząc na zdjęcie babci i dziadka pomyślą to co my myśleliśmy.Nawet ja z perspektywy czasu widzę tą "inność"
.Moja rodzina była normalną , mieszkającą w bloku i wyprawienie mega-wesela było poza ich możliwością. Suknia nie była kupowana w Salonie Sukien Ślubnych [u nas takich nie było] ,nie było próbnych fryzur-mama nakręciła mi włosy i uczesała,paznokcie pomalowałam sama ,makijaż sama.Zresztą mając 20 lat nie musiałam "poprawiać urody". Mało się malowałam.
Suknię uszyła mi ciocia krawcowa nie z muślinów i tiulów - widzę jakie suknie przynoszą do pralni i jak panie muszą sobie radzić z tymi wszystkim ozdobami, halkami,obręczami- moja była z materiału wytłaczanego- dopasowana, skromna ale wtedy tak się szyło.Dodam,że nikt nigdy nie mógł jej ubrać taka szczupła byłam [to na marginesie:)Mam ją do dzisiaj
Mąż szyty garnitur-szerokie klapy,mankiety przy nogawkach.Szyk.......wtedy
No i kwiaty- w tamtych czasach królowały gożdziki i takie były moje wiązanki [biała i różowa ] z obowiązkowym asparagusem.
Teraz robi się zdjęcia w plenerze,specjalne sesje a wtedy do fotografa i tak jak widać.Ustawił,zrobił- czarno-białe i po wszystkim

Tak myślę,że gdyby to zdjęcie było w kolorze sepii to można by pomyśleć ,że jest "pradawne".
 A to tylko 40 lat temu

I to koniec moich rocznicowych wspomnień

Chciałabym bardzo podziękować Wszystkim za wszystkie przemiłe komentarze,życzenia


piątek, 22 sierpnia 2014

40 lat ...jutro

40 lat minęło jak jeden dzień:) coś w tym jest
23 sierpnia w urzędzie a 24  w kościele powiedzieliśmy sobie tak . Mieliśmy przeciwko sobie sporo członków w rodzinie bo uważali ,że jesteśmy za młodzie.Ja 20 lat a mąż 22 a na dodatek nie byłam w ciąży.Ot,chcieliśmy być razem. I jako niewielu w rodzinach udało nam się przetrwać w związku

Nie robię żadnej uroczystości. Miałam przy sobie dzieci,wnuczki i to nam wystarczyło. Tydzień temu dostaliśmy od dzieci wykupiony pobyt w Marina Hotel w Kołobrzegu. Musimy sobie tylko wybrać termin.5 lat temu wykupili nam w Sand Hotel w Kołobrzegu.Robi się z tego nowa  tradycja:)
Od córki i zięcia dostaliśmy tort.Przeżyłam lekki szok jak go otworzyłam .Zobaczyłam nas na torcie !!!

zeskanowane zdjęcie ślubne:) i zrobione z pysznej słodkiej masy
Od syna też dostaliśmy prezent ale o nim napiszę w innym terminie
Czas na krojenie tego cuda,szkoda było go ruszać
bolało jak kroiliśmy
Marcie bardzo smakowało "dziadka ucho" takie słodkie:) poprosiła też  o "oczko"
córka dostała moje włosy
ciągle razem
mój przepis na udany związek
tolerancja,poszanowanie,szacunek,wspólne cele.
Nie było idealnie były wzloty i upadki jak to w życiu i związku
Patrzę na to zdjęcie - i dochodzę do wniosku,że z nami jak z jeziorem  Betyń . Ci sami ale po 40 latach bardzo się zmienili.
Dodam,że tort był wspaniały.Dawno nie jadłam tak dobrego ciasta.




czwartek, 21 sierpnia 2014

Szara sukienka

"Podobno" ma być modny. Jednak nie zawsze co modne pasuje. Ja wyglądam żle w szarościach.
Mam sukienkę- ma już bardzo dużo lat .Kupiłam na ślub córki , potem na komunię wnuczki nałożyłam i właściwie od tamtego czasu wisi na wieszaku. Sukienek nie nosiłam więc nie było okazji jej "znosić". Dodam,że  już była w worku do wyrzucenia ale została przez sentyment do okazji w jakiej ją miałam.
Ale okazało się,że jak zaczęłam się trochę interesować tym co noszę [nie tylko kwiatami i domem] znalazłam kilka porad i okazało się ,że przy odpowiednich dodatkach mogę ją odmienić.Za modelkę służy manekin - moja rozmiarówka.Obok na zdjęciach trochę większy "pan". Robi za wieszak.
Na początek muszę trochę skrócić sukienkę
kiedyż pisałam,że mam opory przed sztuczna biżuterią. Zawsze staram się żeby to co kupuję bądż robię jak te perły [hodowlane] było w srebrze.

ten naszyjnik kiedyś kupiłam i ani razu go nie nałożyłam
z żakietem

jedwabna apaszka

biały szal-rozjaśnia szarość

 trochę energetycznie



poncho- prezent od córki .Okryje i ociepli

teraz tylko dopasować torebkę i wybrać wariant na przyszło tygodniowe spotkanie z koleżanką z "pewnej okazji"

Na ślubie ubrałam sukienkę w srebro i dałam błękitny szal.
Teraz chyba bym nie dała .
Moja "kolekcja " markazytowej biżuterii [szarej] nie psuje mi do niej .Chociaż jest piękna










wtorek, 19 sierpnia 2014

Bursztyny i sukienka

Bursztyn- nasze rodzime złoto.Wg Wikipedii

Zastosowania

Najbardziej ceniony w jubilerstwie bursztyn bałtycki, znany od pradziejów, po raz pierwszy włączony do wykazów mineralogicznych przez Breithaupta w XIX wieku, inaczej zwany jest sukcynitem. Ze względu na niewielką twardość ulega szybko zarysowaniom oraz zmatowieniu na wypolerowanej powierzchni w przypadku kontaktu z twardszymi materiałami, np. ziarenkami piasku zawartymi w kurzu i powietrzu. Bursztyn jest przedmiotem handlu. Największe międzynarodowe targi bursztynu na świecie Amberif odbywają się w Gdańsku[6] [7] [8].
W medycynie ludowej dym bursztynowych kadzidełek zabijał zarazki, a noszone na szyi korale zapobiegają bólom gardła i głowy oraz wzmacniają tarczycę. Ogrzane grudki bursztynu stosowało się do wyciągania z oczu ciał obcych (muszek, pyłków). Utłuczony proszek zażywano jak tabakę, co miało oczyścić zatoki i pomóc w pozbyciu się kataru.
Współczesna litoterapia stosuje bursztyn jako nalewkę w leczeniu chorób tarczycy, gardła, przy chrypce i reumatyzmie.

Zawsze go lubiłam - ma swoje wzloty i upadki .Nie wypadało wracać z nad morza bez pierścionka,korali. Sprawdzało się jego autentyczność pocierając o spodnie i ściągało kawałki papieru.

Jest ciepły i miły w dotyku
Lubię taki nieoszlifowany- teraz noszę go chętniej bo wg medycyny ludowej wzmacnia tarczycę,pomaga na reumatyzm.
Czy pomaga?  nie wiem ale jeżeli się to bardzo uwierzy to kto wie:) Staram się je nosić cały czas nawet pod ubraniem.Ogrzewają ...chyba
Kilka z mojej kolekcji


ponadczasowy
Moja własnoręcznie uszyta sukienka.Szczegółów nie pokażę bo mam problemy z wykończeniem koło szyi
Prosta,lekko dopasowana zaszewkami dobrze ukrywa przybywające kilogramy  :( niestety