15:23

Kilka portrecików

Kilka portrecików












 Pożegnanie lata

10:45

Ulubione perfumy

Ulubione perfumy
Postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu organizowanym przez trustedcosmetics.pl     
i pokazać moje ulubione na dzień dzisiejszy zapachy

Na początek trochę historii.
Bardzo często czytając jakąś powieść narrator opisuje zakurzone toaletki pań i unoszącą się nad nimi woń dawnych perfum. Gdybym nie doświadczyła pewnie bym nie uwierzyła ale......
Dawno,dawno temu jakieś 38 lat wstecz  w sklepach można było kupić Panią Walewską albo Być Może  a te ekskluzywne w Peweksie .Na te ostatnie były potrzebne dolary albo bony, jednak niewielu normalnie pracujących było na nie stać.
Ale....mój brat studiował na ASP w Krakowie i udało mu się sprzedać obraz .Za uzyskane pieniądze kupił 3 buteleczki [dla mamy i mojej siostry] perfum.Nie wiem ile za nie dał, nie wiem gdzie kupił, nigdy go o to nie pytałam.
Ja dostałam
 Zapach cudowny,ciepły kwiatowy. Poczułam w tych szarych latach zapach luksusu.Używałam go oszczędnie . Kiedyś córka chciała żeby w łazience pachniało i rozpyliła sporą dawkę.Na korytarzu czułam.Dodam, że nie byłam zadowolona.
Minęło wiele,wiele lat a ja otwierając wieczko czuję jeszcze zapach w jego ostatniej fazie.Kwiatowej ale nie takiej syntetycznej tylko świeżej, słodkiej

 Zostało jeszcze trochę na dnie ale nie odważę się nim psikać.Bo pierwsza woń jest już okropna a czekać aż się ulotni i zostanie to co najważniejsze nie warto.
Szukałam w Google informacji o marce ale nie nie ma. 
Dlatego stawiam ten w kategorii najtrwalsze perfumy

Wracając do terażniejszości
Lubię zapachy słodkie , kwiatowo-orientalne 

A w tej chwili na pierwszym miejscu  i od dawna niekwestionowany  mój faworyt- Hypnose - Lancome. Dla mnie kwintesencja kobiecości.
 W nucie głowy odnajdujemy niezwykle słodki, kwiatowo - owocowy zapach kwiatu Passiflory
 W nucie serca, bardzo wyraźnie rozpoznawalna esencja wanilii nadaje nowemu zapachowi Lancôme przyjemny, ciepły wyraz
Nuta bazy to vetiver, niespotykany dotychczas w zapachach kobiecych. Dzięki swojej świeżości łagodzi słodkość Passiflory oraz intensywność esencji wanilii.
Używam go na tzw.wyjścia
 Kolejny zapach to - Opium - Yves Saint Laurenta
Skład
Głowa- pierz,bazylia,śliwka,mandarynka,gożdziki,kolendra
Serce-cynamon, róża, jaśmin, konwalia,gożdzik ogrodowy,brzoskwinia,irys
Podstawa- paczula,labdanum,drzewo sandałowe,mirt,cedr,wetiweria
Ciężki zapach , po ilości widać,że mało używany.Dostałam go od córki którą ciężkie zapachy męczą.

Kolejny zapach ale taki bardziej na zimę to -Red Door -Elizabeth Arden
Nuty zapachowe:
nuta głowy: ylang-ylang, czerwone róże
nuta serca: orientalne orchidee, jasmin, lilie, kwiat marokańdskiej pomarańczy, frezja, dziki fiołek
nuta bazy: delikatna nuta drzewna, wetiwer, miód.
Podstawową czwórkę zamyka - Killer Queen- Kate Perry- moje tegoroczne odkryci
  • Nuta głowy: śliwka, bergamotka, owoce leśne.
  • Nuta serca: jaśmin, plumeria, celozja.
  • Nuta podstawowa: pralina, drewno kaszmirowe, paczula. 

 
A tak to wygląda to w kolejności "lubienia"

 Do tego dochodzą zapachy lżejsze.W zasadzie używanie ich wszystkich  zależy od nastroju, chwili..

Mexx Women-

Nuty zapachowe

 nuta głowy: cytryna, bergamotka, czarna porzeczka
nuta serca: róża, konwalia, jaśmin
nuta bazy: ambra, drzewo sandałowe, drzewo cedrowe

Jak widać niewiele już zostało. 

I kolejny- Intimately - Victorii Becham
Nuty zapachowe:
Nuta głowy - bergamotka, róża.
Nuta serca - lilia, kwiat pomarańczy, tuberoza.
Nuta bazy - drzewo sandałowe, wanilia, piżmo.
 
Kupiłam tester i ..nie mogę go skończyć.Na początku było "wow" a teraz  szału nie ma.Co widać w buteleczce. Ale od czasu do czasu przypomnę go sobie i psiknę.
Kończąc o perfumach na półce nie mogę nie wspomnieć o kończącej się buteleczce
Halle Berry-
Nuty zapachowe:
nuta głowy: liście figowe, gruszka i sycylijska bergamota.
nuta serca: hibiskus, mimoza i frezja,
nuta bazy: sandałowiec, piżmo, kadzidło, bursztyn.
W kategorii naj- stawiam na równi z Hypnose

Teraz słówko o olejku
Fascynowała mnie nazwa perfum Shalimar- Guerlaina. Nazwa tajemnicza, butelka piękna ale...nie miałam możliwości powąchania bo nie było gdzie.
A opis kusił
Shalimar - historia powstania
Ale...córka pojechała na wycieczkę do Egiptu [parę lat temu] i obowiązkowa wizyta na bazarze.Postanowiła popatrzeć za czymś dla mnie a pamiętając o mojej "fascynacji" poprosiła sprzedawcę o ten właśnie perfum.Nie miał ale sprzedał jej olejek z których po odpowiednim wymieszaniu ze spirytusem otrzymujemy perfum o nazwie Shalimar.
Kupiła ,dostałam ale nie rozrobiłam

Nie wiem czy to akurat ten zapach - oryginalny wąchałam i nie zachwycił- ale odrobina olejku wtarta w nadgarstek i za uchem pachnie długo i słodko.Zapach taki...mój.Pisząc czuję jego zapach

 I przyznam,że przypomniałam sobie o nim robiąc zdjęcia pozostałym.Ten schowany w ciemnym miejscu w szafce czekał aż go na nowo odkryję.

 

Na tym kończę przydługą opowieść o moich zapachach. 

I cały czas mam wrażenie,że nie znalazłam jeszcze takiego który bym chciała używać bez przerwy .

 

 

 

 

13:27

Bioliq- skoncentrowany na skórze olejek

Bioliq- skoncentrowany na skórze olejek
O marce :..........

Bioliq to innowacyjna marka dermokosmetyków przeznaczona do codziennej pielęgnacji, koncentrująca się na zaspokajaniu indywidualnych potrzeb skóry kobiet w każdym wieku. Wyjątkowa receptura marki Bioliq opiera się na naturalnych substancjach czynnych, otrzymywanych w wyniku ekstrakcji pozwalającej na skuteczne zachowanie ich unikanych właściwości.
Podstawą marki Bioliq jest wyciąg z Onopordum acanthium, zawierający cenne dla skóry laktony seskwiterpenowe. Zastosowana metoda ekstrakcji sprawia, że zachowane są jego silne właściwości regeneracyjne, wynikające ze zdolności do pobudzania różnicowania się keratynocytów (komórek naskórka). Dzięki temu w naturalny sposób wszystkie produkty Bioliq stymulują rekonstrukcję skóry, wykazując działanie naprawcze i intensywnie odbudowujące.
Każdy krem serii Bioliq, oprócz Onopordum acanthium, zawiera również naturalny wyciąg roślinny dedykowany indywidualnym potrzebom skóry w różnym wieku, wzmacniający i uzupełniający jego działanie.

Mają w swojej ofercie kosmetyki dedykowane osobom od 25 do 55 lat.
Skuszona reklamą w telewizji kupiłam sobie intensywne serum rewitalizujące bo
-wygładza zmarszczki
-poprawia jędrność i elastyczność skóry
-aktywnie nawilża i odżywia
-dodaje cerze blasku
-wyrównuje koloryt
Serum zawiera niezwykle ceniony składnik: odżywczy ekstrakt z kawioru
(Acipenser spp.), który jest bogatym źródłem protein, lipidów, witamin oraz minerałów.
 Pierwszą buteleczkę kupiłam w aptece. Używałam go  pod krem. Pipetka łatwo nabierała olejek z tym, że  sporo trzeba było go nałożyć i wmasować na twarz żeby ją całą pokryć.. Szybko się wchłaniał i nie musiałam długo czekać żeby nałożyć krem.  Skończył się , a że nie miałam nic innego więc jak zobaczyłam w drogerii to kupiłam kolejną buteleczkę. I z nią mam problem bo pipetka  nie chce nabrać olejku Muszę kilka razy naciskać gumową końcówkę .Jest też problem żeby go wylać na palec
Skóra pewnie już się do niego przyzwyczaiła bo po aplikacji wieczornej pod krem,  rano czułam,że twarz potrzebuje nawilżenia pomimo,że była gładka i delikatna w dotyku.
.Zostało mi pół buteleczki i do twarzy już  go nie używam a jak uda mi się naciągnąć olejku to smaruje dekolt i szyję.

Czy pomogło....nie wiem. Pewnie trochę ujędrnił ale kurzych łapek i pod oczami nie wygładził.Chociaż na to nie liczyłam jak nie liczę w przyszłości :) A dodatkowo mam wrażenie jakby  mi trochę wysuszył i tak już suchą twarz.

Czy kupię kolejną ? raczej nie.
 Rozejrzałam się trochę w sieci i na blogach po olejkach tych mniej reklamowanych i znalazłam dużo ofert.
I kolejna nauczka- nie ufać do końca reklamom. Jak to kiedyś powiedziała nam znajoma " a czy Rolls-Royce musi się reklamować ?

Na pewno są osoby którym olejek pomógł , bo wszystko zależy od kondycji skóry, od wieku .Ja nie zauważyłam zmian ale....kolejny raz zadaję sobie pytanie " a co by było gdybym nie używała "

17:55

Jeszcze kolorowo, jeszcze ciepło, jeszcze lato

Jeszcze kolorowo, jeszcze ciepło, jeszcze lato
Były anioły, aniołki ostatnio przygarniam elfy.Takie malutkie .











i trochę zdjęć z dzisiejszego dnia. Już dawno nie było tak ciepło









Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger